Chwila wolnego i tak mnie naszło, by porównać jak mój ogród się zmienił w ciągu ostatnich 3ch lat.
Ciekawa sprawa: wtedy już mi się wydawało, że nasadzenia są geste, drzewa i krzewy wysokie, kwiaty obficie kwitną... Hihi - teraz dopiero widać, jak się myliłam.
No ale niech to bedzie moralnym wsparciem dla tych, kto dopiero zaczyna przygodę z ogrodem: czas szybko leci i owoce naszej pracy są osiągalne już nawet po kilku latach
Czuję się dzisiaj spełniona w ogrodzie - kilka godzin robi swoje
lepsze samopoczucie - czuję plecy dobrze jest
ogród zyskał po zgrabieniu liści schludny wygląd
a mnie nie drażnią doniczki zostawione to tu to tam
no i nie mogę się doczekać kiedy znów taki czas sobie zafunduję / było zero wiatru !!!! i ciut słoneczka ach/ bo mam 2 pomysły na dekoracje w tym wreszcie jedną na furtkę !!!
porobiłam ciut zdjęć
rozchodniki stoją na baczność jeszcze liści nie zgubiły - jak śnieg przyprószy super dekoracja
makówka się ładnie spatynowała ale chyba ją schowam ....no i zapisze gdzie schowałam
hortensji dalej nie owinęłam - stoją takie rozpretensjonowane jakby chcialy jeszcze lata
Gosiu ja w sumie lubię zimę- tylko taką zimową czyli mrozek i słonko. Nie takie buro i ponuro jak dzisiaj. A w ogrodzie staram się, żeby i w zimę kolorki były. Pozdrawiam serdecznie.