Lusi może i za wcześnie -ja po prostu korzystam z tego ,kiedy mam czas i chęć do roboty bo jak mi się nie chce ,to niestety mi nie idzie tak jak np dziś ....mam wolne i mam lenia
... na mijankę mam posadzone ....co ok 1,20.....też tak masz ? muszę się przyjrzeć dokładniej
-nie wiem czy na wiosnę nie przesunąć limek do przodu .....chociaż one niby większe mają być niż ML ....a u mnie narazie takie niskie -młode
i muszę się u Ciebie przyjrzeć jak posadziłaś te niskie trawki ....bo sam przód w limkowej na wiosnę chcę przerobić ,ale jeszcze nie wiem dokładnie jak
tzn chcę zrobić potrójne rzędy takich samych niskich trawek ,ale nie wiem jak je ładnie ze sobą połączyć -zimą będę planować
Dominika dziękuję za odwiedziny
ogólnie jeszcze mam dużo do zrobienia przed zimą ....ale wszystko w swoim czasie i wtedy ;gdy chęć mnie najdzie ....na razie nie mam weny -tylko trawy trytytkami pospinałam
mgliście dziś rano było
dziękuję Daria wyślę Ci na priv -żaden szał ,ale jak dla mnie wystarczy
robi to- co tamten nie był w stanie .....jeszcze muszę nauczyć się go obsługiwać ....zależy mi na rozmytych tłach -na razie średnio mi idzie
Gosiu sama jestem w szoku ,że kwitną ale podobno wpływ ma na to pogoda ....
a red barony już pousychane -może temu tak się przewieszają
a mocną barwę mają chyba temu ,że tam jest wiecznie słońce .....one podobno lepiej na słonecznych rabatach się wybarwiają .....ale u mnie sama wiesz ....rośnie sobie wszystko na różnych stanowiskach
zasypię Was fotkami testuję nowy nabytek i pewnie całą zimę poświęcę ,żeby go rozgryzć ....na razie wszystko w automacie
U mnie to wygląda tak że sąsiad ma okna skierowane ma moja dziłke z poddasza..wiec wysoko.Podadzenie wysokich drzew będzie dawało cień..Sama nie wiem...Propozycja Dominki mi się spodobała..
Kosiarka woła o konieczne naostrzenie - przyjrzyj się końcówkom trawy jak jest poszarpana. Nie truję tylko zwracam uwagę. Czyste cięcie, bez poszarpania daje większą zdrowotność, bo rany mniejsze.
Nie wiem dlaczego nie zauważyłam wcześniej twoich problemów z buksami. Koniecznie obficie podlej (tak by cała bryła korzeniowa dostała odpowiednią dawkę) roztworem Topsinu. Takie samo stężenie jak do oprysku, tylko ilość sporo większa. Podlewasz pomału konewką przez sitko. Sitko daje gwarancję wsiąknięcia w ziemię płynu.
Nie rzucę ci mądrą nazwą choroby, ale z mojego doświadczenia wiem, że jakiś patogen zaatakował korzenie. One gniją, próchnieją i zamiast białego koloru mają pomarańczowy. Jeśli ziemia nie zamarznie to procedurę powtórz co 7-10 dni. Nawet i 3 razy podlej. Ten pomarańczowy kolor liści jest charakterystyczny dla patogenów w korzeniach. To nie góra ma problem...to tylko konsekwencja choroby korzeni. Działaj szybko
Wiosną możesz jeszcze raz podlać (np. po 20 marca), a w połowie kwietnia podlej siarczanem amonu.
Napisałabyś coś więcej na temat tego urządzenia? Co to za jeden i jak się sprawuje?
Moim 'Smaragdom' też by się przydało takie porządne odkurzanko Jakoś do otrzepywania ich nie mogę się przemóc