Gosia, zaryzykuj Sporo osób chowa donice z hortensjami na zimę i pięknie im kwitną latem.
Zobacz na You & Me Together - jak pięknie przebarwiła się jesienią.
Będę Cię kusić zdjęciami
Muszelko, wszystkie bukietowe są zdrowe. Nie słyszałam, żeby miały jakieś kaprysy. Większość bukietowych kwitnie na biało, niektóre we wczesnej fazie są limonkowe. Na koniec przebarwiają się na róż, a czasami nawet na bordo. To zależy od odmiany i od miejsca w którym hortensja rośnie. Im więcej słońca, tym więcej różu jesienią.
Wybór będzie zależał od tego, czy ma być jak najdłużej biała, czy zniesiesz kolor różu.
Sztywne gałązki ma wiele hortensji. Bukietowe bardzo dobrze nadają się na prowadzenie na pniu.
Największe kwiaty, na sztywnych mocnych gałązkach ma Phantom. Do tego bardzo długo trzyma białe kwiaty. Potem lekko różowieje.
Tak wygląda u mnie w październiku.
Limelight w początkowej fazie kwiaty ma limonkonkowe, potem stają się białe, by na jesieni zrobić się zielono-różowe.
Vanilla Fraise ma kwiaty białe, następnie różowe, a na koniec bordowe - jeżeli rośnie w samym słońcu.
Wszystkie trzy odmiany nadają się na prowadzenie na pniu.
W tym roku kupiłam hortensje Magical Moonlight. Od wiosny będę prowadziła ją na pniu. Nie wiem, jeszcze jak się przebarwia, ale widać, że ma mocne gałązki i duże kwiaty.
Kochani dzięki za wizytę. Grzesiu zaglądam do Ciebie popatrzeć na trawki a i ostatnia jeżówka taka inna. Agata marcinki dostałam od siory, mam je od niedawna.Przydałoby się ich więcej, dzięki nim kolorowo macie w ogrodach.Ja na rabatach mam jedynie białe miniaturowe, reszta w donicach, ba raptem 3 rodzaje.
Elu też lubię trawy, rozplenice trzymają się w ryzach. Kasiu cieszę się,że jesteś fanką róż, będę u Ciebie w weekend.Pozdrawiam.
U nas sucho, dawno nie padało, dzisiaj trochę podlewałam, zwłaszcza rododendrony i tuje.