O! to fajnieMy ogrodniczki "wykopiemy choćby z pod ziemi"...
Aż do Lublina specjalnie jechałaś?Mogłaś choć przy okazji mnie odwiedzić ,to już rzut beretem od Lublina...
Sprawdziłam Comtesse...dzięki za polecenie...godny uwagi,jak we wrześniu jeszcze kwitł
Może w przyszłym roku w końcu jakoś uda się nam wybrać w tamte strony,już chyba trzeci rok krzyżują się nam plany A chciałabym przy okazji odwiedzić ogrody Kapiasa więc musimy zorganizować kilkudniowy wyjazd,u rodziny miałabym bazę wypadową.Adelo bardzo dziękuję Ci za zaproszenie, będę miała w pamięci( może przy okazji...)
A do mnie też zapraszam...
Mireczko dzięki za odwiedziny Wiem, że lubisz hortensje, bo to u Ciebie zawsze podziwiam szczególnie piękne ogrodówki.
Sadzonki od Ciebie rosną. Jeszcze nie miały kwiatów (pamiętam, że ktoś u Ciebie pisał, że otrzymane od Ciebie sadzonki jeszcze mikruski a już mają pierwsze kwiaty). Nie wiem czy dobrze ale zostawiłam je zasadzone w donicy i myślę, że pierwszą zimę u mnie spędzą w nieogrzewanym domku narzędziowym. Tam przechowuję te ogrodówki które rosną w dużej ocynkowanej balii przed domem. Obsypane na maksa kwieciem
Niewiele w takim kolorze kwiatów u mnie ale może kiedyś... Wiem, że ty już przekonałaś się
Basiu niestety u mnie zimnica. Praktycznie codziennie rano przymrozki. Z sadzeniem ustawiam się na sobotę Ma być ładnie, słonecznie i ciepło. Oby tylko nagle nie przyszło załamanie pogody.
Ten wiąz polny Jacqueline Hillier cudny! Przyznam, że gdybym go spotkała to chyba długo bym się nie musiała zastanawiać nad jego kupnem Twój piękny wielopniowy a wydepilowane nóżki dodatkowo dodają mu urody
Zawilce zostawiam.
Też tak uważam, że chociaż troszkę swoich warzywek i owoców też zawsze warto mieć.
I lepiej smakują i lepiej je się docenia
Ano widzisz.Ale to dzięki Ani-anpi mamy nazwę.Bo ja ją miałam NN.O patrz, to blisko mnie znalazłaś ją
To fajnie ,ze ją masz, aby lanie i dobrze przeżyły zimę.Czego ci życzę
Taki był winobluszcz dwa tygodnie temu...teraz pewnie w pełnej jesiennej krasie...
Taka rdzawa piękność...okazało sie ze jest więcej sztuk w tym kolorze...białe też są
To muszę po grujecznikiem popodlewać żeby wilgotno było - dziś mimo durnego wiatru przez chwilkę w okolicy grujecznika wkopywałam nowe roślinki - bodziszki i pierwiosnki - tam nie bardzo podlewałam - masakra jak sucho
oj boję się wiosny....
a może Ty masz rację trzeba z zielonego popróbować
stare czasy wracają - ludzie trawniki zamieniają na warzywniki ...szok
Nówka z nasion zawitła...cieszę sie bo mocny róż...
Hortki...w pełni jesienne
Abisyński w końcu zaszczycił swym kwitnieniem...chyba rezygnuję z mieczykow...na rzecz lilii i dalii
To by super było - nie wiem jak mogłam o tym wcześniej nie pomyśleć - pokazywałaś nieraz stoły w ogrodzie i już wtedy miałam zajawkę w głowie i dopiero w tym roku mnie pikło
ja też lubię a doniczki to moja słabość
ja mi się ta z begonią rozwaliła i rano to odkryłam to w ciągu dnia tak mnie jakoś sama droga pokierowała do kwiaciarni gdzie kiedyś widziałam doniczkę co mi się podobała, potargowałam się i kupiłam