Jednoroczne, a przede wszystkim cynie zasiałam dla koloru w ogrodzie. Z doświadczenia poprzednich lat przekonałam się, że właśnie te kwitną najdłużej. dlatego przyszalałam i kupiłam kilka torebek. Sadziłam też po kilka sztuk.
Bardzo się cieszę, że podoba Ci się mój ogródek
Dziękuję za miłe słowa i gorąco pozdrawiam
Agnieszko, jak miło zobaczyć swoje roślinki zrobione inną ręką..Dziękuję i ja za ten wyjątkowy , wspaniały czas.
Mam nadzieję ,że jeszcze będziemy się widzieć.
Cieszę się,że mąż się nie zraził.
Drzwi dla was są zawsze otwarte
U mnie jakoś żyją.Kilka tylko bardziej upał dotknął.
No i róże marne, chorują , plamistość i gole łodyżki
Dzięki za link o werbenie.
Poczytałam.
Spróbuję wysiać do gruntu wiosną.Bo u mnie mało miejsca na parapetach
Tylko dobrze oznaczę miejsce aby nie wyplewić.Bo tak też potrafię
To się nazywa krzAK róży . U mnie nędza różna nie wiem czy ta miłość przetrwa. Z wielką przyjemnością pochodziłam znowu po Twoim ogrodzie . Tez Lubie jesień te kolory trawy i szeleszczace liście.
Dorotko nie wpędzaj nas w kompleksy tyle talentów w jednej osóbce
Od dawna mówię, że jesteś mega zdolną kobietą i nie wierzyłaś miBukiet śliczny, lilie zaskoczenie pełne, rojniki obłędne i dopiero teraz wyłapałam jakie te gąski maleńkie
Kocham ten Twój połysk na roślinach i ta zieleń soczysta. Teresko ostatnio gadaliśmy jak robiłam wianek z irgi i wiesz wracam ze soaceru a irga juz się prosi o zerwanie. Buziaki kochana