Queen of Sweden - róża którą byłam zawsze u innych zachwycona, moje pierwsze różane mega chciejstwo.. Tymczasem jestem nią mega zawiedziona, krótko trzyma kwiaty, krzew
taki se - może dlatego, że coś mu chyba dolega. Gdybym mogła, to wymieniłabym ją na inną jednak, bo nie spodziewam się, by w kolejnym sezonie pozytywnie mnie zaskoczyła. Wolę róże dłużej utrzymujące kwiaty. Dam jej raczej szansę, bo za rok będzie jej 3 sezon, więc niby magiczna granica u angielek. Ale może jesienią coś mi się odwidzi i posadzę inną, a tą gdzieś indziej utknę
Ale co by nie mówić filiżankowy kształt kwiatów jest magiczny!