Haniu...niestety trawnik nędza,wypaliło go na amen...przyjdą deszcze to go podsieję...
Rabatkom by się zdało trochę powycinać suchości,na liliowcach stercza badyle
Nastepna fala upałow ,nie wiadomo co z roślin zostanie.Vanilki i tak juz przypalone od słońca
na brak roboty nie narzekam,mam klęskę urodzaju..Ogórki oszalały ,z jednego 4m rządka naszykowałam ponad normę..4 dni nie zrywałam a dziś cztery takie kupki przerośniętych ( obdarowałam kury) a liście nadal zielone

pomidory w gruncie obsypane owocem
