Gocha dzięki wielkie za fotki i za zaproszenie do was do ;ublina oraz cudny wspólny weekend. Szczególne pozdrowienia dla męża i chłopaków, no i oczywiście szykujciw się do wizyty w Łodzi. Termin do dogadania
Normalnie się chyba popłaczę ze wzruszenia Tak mnie tu podnosicie na duchu. Masz rację będzie następne lato i trawnik będzie.
Psu już lepiej. Dziabnął sobie w to oko, na które nie widzi bo nie ma w nim odruchu grożenia... Może tak być, że będzie się to powtarzać przez to u niego.. znaczy u niej, bo to baba
Motyle tej wieczernicy widziałam u siebie ale jakos nie spotkałam ich gąsienic. Piękne masz kleome, ja w tym roku nie mam bo w ubiegłym wogóle nie zawiązały nasion.
No więc tak moje krzywulce wyglądają
Paliki wbite, ale jeszcze listewek brakowało, więc chłop po robocie ma wstąpić do jakiegoś marketu.
Więc dopiero wtedy je będę podwiązywać i trochę te ich pnie naciągać coby trochę naprostować. Korony też planuję jakby zaśledzikować na taśmach do ziemi.
No i jak tą moją trójeczkę ciąć, żeby się zagęściły?
I co robić z takimi gałązkami, które nie puściły listków?
Niepokoją mnie moje dwie sosny: Watereri i na pniu czarcia miotła Juta. Zbyt słabo utwierdzone mają igły na pędzie. Mówię o najmłodszych przyrostach. Bez trudu można je wyciągnąć (jak wypadające włosy ) U innych sosen tego nie obserwuję.
Nie mają żadnych oznak choroby, są gęste, wyglądają zdrowo. W maju zawsze ograniczam ich wzrost skracając młode pędy.
Co to jest normalne u takich gęstych drzew?