A teraz efekty moich działań na rabacie ruderowej, która jest w nieustającej przeróbce (właśnie ją po raz trzeci poszerzyłam i wcale nie jestem przekonana czy to na pewno ostatni raz!). Na razie ogarnęłam mordorową część na lewo od potrójnej sosny, przygotowałam miejscówke na rododendrony i przeniosłam w to miejsce Rh Rasputina, Metallicę i dokupiłam jeszcze jednego rh Metallica. Tak całkiem przypadkiem kupiłam trzy paprocie i one też tu znalazły miejsce.
Na razie wygląda to tak sobie. Przy samej sośnie stanęła donica, zakup ubiegłoroczny. Będzie w niej na pewno hosta, ale raczej nie ta, którą widać. Mam zielono-białą, chyba będzie lepiej wyglądała niż ta zielona. Na pierwszym planie rh Rasputin, za nim w głębi Metallica, a po lewej za paprotkami dokupiony Metallica.
Ula jakie obrazki preferujesz? mam z gór kilkaset a z Rosarium założę nowy wątek i do ogrodów też dodam
To specjalnie dla Ciebie zajawka
Kryzys braku kompostu doskonale rozumie. To teraz nic tylko zbierać wszystko i produkcję kompostu dynamicznie rozwijać - u mnie z cięcia zapełnia się skrzynia ale ta na jesień coraz niższa się robi znaczy jeszcze się dzieje.
Ula ale uderzyłaś z pytaniem - jak po powrocie? nie było mnie raptem 10 dni. Jak wyjeżdżałam akurat się oziębiło i ciut pokropiło ....itd
co zastałam? pokażę niżej
płakać mi się chciało w niedzielę się zabrałam za podlewanie ale deszczyk mnie pogonił a dziś teraz pada -
przyda się też modelina
piękne zimowe niebo
aronii nie zrywamy całej. Trochę musi zostać dla ptaków. Znajdą też w ogrodzie owocki cisa, berberysów, irgi, czy jarzębu
jeżówek też z myślą o ptakach nie ścinam - szczygły bardzo lubią ich nasiona . A kłosowce? Kłosowce są po prostu piękne
Pawlus jakże miło Cię widzieć. No susza nas też w tym roku nie omija, ale jakimś cudem udaje się ten roślinny inwentarz utrzymać w stanie przyzwoitym. Fajnie, że wiatraczki się podobają, ja chyba już jestem jakąś nałogową gadżeciarą, zaczynam się siebie bać.
Ania jak człowiek na wiosnę sadzi młode małe egzemplarze to mu się wydaje, że jakaś pusta ta rabata i upycha dopiero po sezonie lub dwóch się okazuje, że gęsto i za dużo
Jola aż poszłam do Ciebie obejrzeć te tawułki, bo przecież niemożliwe, żeby tawułki były brzydkie. Naoglądałam się u Ciebie ślicznych obrazków, ale tawułek nie namierzyłam.
Ja to mam jakąś niepohamowaną jazdę na te gadżety ogrodowe, ciągle mi coś w oko wchodzi, muszę się opanować.
Old Port z jednym kwiatkiem
Lavender Ice też jeszcze trochę kwitnie
I Schone Maid po przesadzaniu wiosennym coś tam wyprodukowała:
ogród śpi pod puchową pierzynką
ta leszczyna nawet zimą zachwyca podobnie jak modrzew japoński Diana.
W Mojej bajce nawet zimą fruwają motyle. W końcu w bajce wszystko jest możliwe