Ania berberysy ale nie znam nazwy, a trawek tych brązowych są trzy rodzaje, dwa carex włosiste, i ta pierwsza jakaś brązowa z tamtego roku, a ta najwyższa tegoroczny zakup też coś brązowe )
Parę fotek z wczorajszego spontanicznego wypadu do ogrodu botanicznego w Powsinie.
Pogoda co prawda utrudniała dokładniejsze zwiedzenie wszystkich zakątków, ale dzięki spotkaniu z dziewczynami było bardzo miło.
Sadziec purpurowy ładnie rośnie. Mam nadzieję, że doczekam się wielkiej kępy. Ciekawa jestem jak będzie kwitł ten mniejszy sadziec pomarszczony Chocolate.
W miejscu tego wykopanego przez sarny posiałam onętki, ale ślimaki je zjadły. Teraz rośnie tam kłosowiec i firletka od Kasi. Może będą mniej smaczne.
A tak się mają moje wiosną sadzone roślinki. Przez te deszcze widać, że ruszyły i się mocno tam zazieleniło. Rudbekia w pąkach, a przetacznik od Gosi kwitnie. Raz zasiliłam je gnojówką. Teraz gnojówka ze skrzypu się kisi.