W kamiennym kręgu od początku
21:26, 25 cze 2018
Wszystkim bardzo dziękuję za miłe odwiedziny
Odpowiem zbiorowo, bo nie wiem jak długo podziała mój komputer
Wczoraj (8 l/mkw) i dzisiaj (7 lmkw) wreszcie spadł deszcz.
Mam nadzieję, że ususzony trawnik się pozbiera, bo na uschnięte krzewy już nie liczę.
Pola podlane.
Uratuje to przed zaschnięciem rzepak jary i pszenicę. Żyto już robi się białe, więc przewodzenia w źdźble nie ma
To dowód na zbawienną wodę a nieba
Jaskółki w czasie deszczu bawiły się w "jaka to melodia"

Na liściach upragnione kropelki
Odpowiem zbiorowo, bo nie wiem jak długo podziała mój komputer
Wczoraj (8 l/mkw) i dzisiaj (7 lmkw) wreszcie spadł deszcz.
Mam nadzieję, że ususzony trawnik się pozbiera, bo na uschnięte krzewy już nie liczę.
Pola podlane.
Uratuje to przed zaschnięciem rzepak jary i pszenicę. Żyto już robi się białe, więc przewodzenia w źdźble nie ma
To dowód na zbawienną wodę a nieba
Jaskółki w czasie deszczu bawiły się w "jaka to melodia"
Na liściach upragnione kropelki
Jeżówkowo
Tak więc, przegrałam. Rododendron spalony. Pytanie tylko czy ostatecznie wykończyły go złe warunki podłoża czy może jakaś choroba. Poradzicie mi, proszę. Nie wiem czy mogę w tym samym miejscu wsadzić innego?
0