jeśli są już ukorzenione to dalsze postępowanie uzależnione jest od tego czy masz już dla nich upatrzone stanowisko ? Jeśli tak, to czy nie będzie Ci przeszkadzać, że jeszcze 1-2 lata będą drobne i nieefektowne? Jeśli Ci to nie przeszkadza to wysadź na miejsce docelowe, jeśli tak- zostaw w doniczkach i zadołuj w jakimś kąciku ( z dopływem słońca oczywiście) aż osiągną zadowalające rozmiary . Ja wysadzam na miejsce docelowe co najmniej 2- 3 letnie dobrze już uformowane sadzonki, do tego czasu najczęściej rosną w warzywniaku
Remont ogrodzenia to zawsze odmiana no i super wyszło.
Trochę się ochłodziło to i głowa lepsza więc korzystam z tego czasu i powspominam niedawną wizytę w bajecznym maju.
Mam nadzieję, że to już tradycja że spotykamy się w maju -
zwykle kiedy kwitną azalie które są u Ciebie wielkie, dorodne i zjawiskowe.
W tym roku wiosna została przez lato zniwelowana więc nie zdążyłam na azalie za to skupiłam się na klonach.
Widok ogólny ogrodu z tarasu domu - jest 22 maja
chyba najbardziej rozpoznawalne schody
i klony
disectum garnet i disectum - mają po kilkanaście lat i są cudownie koronkowe - cięte sporadycznie
Jolu, nie tylko dla róż, ale i dla owocowych. Mam młode drzewka i krzewy owocowe, a owoców na nich pod dostatkiem.
Ja wciąż pracuję, sprzątam bałagan, podnoszę teren ziemią spod wykopów. Właśnie skończyłam podnoszenie terenu w alei różanej. Wysadzałam prawie każdą roślinę i sadziłam na nowo. Głównie rosną tutaj róże krzaczaste i pnące. Część to sadzonki tegoroczne. Niektóre już maja pąki kwiatowe. Można powiedzieć, ze tutaj jest już na gotowo. Sporo pracy mnie to kosztowało, ale z efektu jestem zadowolona. Tuje przycięte, trawa dosadzona. Teraz czekam, żeby się zazieleniło i rozkwitły kolejne róże.
Wreszcie jest na czym usiąść i można zająć się kolejnym kawałkiem terenu, żeby jakoś wyglądało.
Teraz trzeba wyplantować i wyczyścić ten kawałek terenu, posiać trawkę i cieszyć się kolejną wykonaną pracą.
Mała ale jaka fajna zmiana Nowy ciekawy kącik można przed nią zaaranżować
Beatko pewnie już u Ciebie są, trzymam kciuki, stresa nie miej bo są naprawdę świetną ekipąNie trzeba się stresować i to normalne, kto by się bał fajnych ludzi
Hej..Witaj u mnie..
tyle nowych osób poznałem w przelocie bo sporo sie ulotniło że nie skojarzę nicku z Osoba no ale może następnym razem
buduje powoli wszystko razem z Tatą i ogród przez to cierpi bo nie ma czasu ale i tak jestem zadowolony że powoli do przodu
co do bodiszków to jestem zadowolony ale ze zdjęć które mam dostępne nie widać eykiet więc jak wróca do domu to poszukam...jak znajde to napiszę...kupowałem jak coś na Marcho...