Kochane ludziska, ostatnio pogoda nas tu nie rozpieszcza. Jak nie upał, to burze i nawałnice. U mnie po ostatniej ulewie część bylin leży. Całe szczęście nie było gradu. Dobrze, że mieszkam na wzniesieniu, bo pewnie by nas zalało.
Nie zważając na takie pogodowe utrudnienia moje kółko ogrodnicze zaprosiło członków do zwiedzenia dwóch ogrodów, kompletnie różnych. Jeden to ogród naszej członkini, a drugi to ogród designerski.
Czas na fotki z ogrodu pierwszego, jednej z naszych członkiń. Ma ona już 75 lat, ale jest bardzo żwawa jak na swój wiek
Ja bym pojechała szarzej jeszcze i ukryła w rabacie właz. Można postawić tam dużą donicę. A huśtawkę wstawiłabym w linii rabaty. Tak otoczyła przez roślinność. W sumie masz już teren skopany. Warto to wykorzystać i warzywniak by się trochę "schował"
Sliczne różyczki obejrzałam
Leosia dostaniesz, super. Piękny jest, tylko szkoda że nie pachnie.
Co do fotek to myślę, że nie musisz się zbytnio przejmować. Teraz taka aura pogodowa, że rośliny wariują, bo ziemia to przegrzana, to za sucha lub za mokra. Warunki jak na wiosnę ekstremalne. Poczekaj na lepszą aurę, obserwuj i pij herbatkę (jak Anglicy)
Pozwoliłam sobie pobazgrać trochę...
Może tak żeby jakimiś trawami fajnie przysłonić placyk... takie zaciszne miejsce zrobić... wtedy nie byłoby wąskich miejsc trawnika i przysłoniłoby się studzienkę..