Iwona, soczyście zielono jest od hektolitrów wody jakie są wylewane w ogród Oczywiście nie jest to powód do radości bo wiadomo rachunki też nie są małę ale wychodzę z założenia, że nie po to wydaje kasę na rośliny aby je potem ususzyć
A na Silvery jestem zła, ze mi wymarzły
W tamtym roku nie było widać kamieni...a zobacz teraz ile wolnej przestrzeni...
Mrokasiu, och jak chętnie przygarnęłabym taką duszę pod dach.
Łucjo, gdzieś tam w głębi mnie tkwi obawa przed tureckim dywanem. Czasem dobrze te obawy skonfrontować z innym punktem widzenia.
Ciekawa jestem wyglądu przerabianej podokiennej od południa. Rosły tam pnące róże. Ze względu na konieczność dostępu do okien, trzeba było to zmienić. Za późno ją robiłam i wysokie trawy źle zniosły zimę. Dopiero się zbierają. Wiosną były tulipany, z zimozielonych: miniaturowe kosodrzewiny i 3 kolumnowe cisy. Teraz ruszyły moje zapchajdziury.
To była ta lista z tej szkółki
Bobby James,
Paul's Himalayan Musk,
Gloire de Dijon,
Dinky,
Flora Romantica,
Gospel,
Bouquet Parfait,
Alden Biesen,
Gartenträume,
Himmalsauge,
Rostock,
James Galway,
Louise Odier,
Souvenir de la Malmaison,
Colette,
Gipsy Boy,
Aspirin,
Long John Silver,
Pilgrim,
Ghita,
Aphrodite,
Eden,
Iceberg Climbing,
Ascot,
Yellow Clementine,
William Shakespeare,
Parole,
Maria Curie,
Chopin,
Leonardo da Vinci,
Charles Austin,
Yellow Fairy,
Top Marks,
Fairy Dance,
Rosa de Recht,
Jarocin.
Mają jakieś nowe w tym sezonie Novalis kupowałam wiosną
Ta róża jest naprawdę urocza, ale może to jakaś krzyżówka bo choć podobna do Pilgrim to jednak inna nie ma tego koloru żółtego w środku
Przejrzalam caly wątek i chyba nie znalazłam odpowiedzi na moj problem...
Mam żywopłot z cisa juz prawie 10-letni.
1 cis dziwnie wygląda
A zaczelo sie chyba tak.
Wyglada jakby wszystkie przyrosty woisenne uschly...
Ale tez cos dodatkoego im dolega...
U pozostałych cisów na razie takich objawów brak (ale boję się żeby nie zarazily sie ...)
Jedyne co zauważyłam u tych pozostalych to pojedyncze zasychanie gałązek.
Wyglada jak samooczyszczanie się...
Gosiu dziękuję mam tylko te zwykłe i Milkshake ale i te i te od rana do południa stoją sztywno a po południu zwisają...ale też sztywno Może rzeczywiście taka ich uroda. Kolor się jeszcze nie pokazał
Jan napisał, że nie ma Jordana, ale widziałam, że zagościłaś u niego, więc pewnie doczytałaś. Tak więc nie znam odpowiedzi. Listki małe, ale obejrzałam go dokładnie i nic złego nie zauważyłam. Lekki niepokój mam, że nic nie przyrasta, zatrzymany w rozwoju jest. Za to usychają mi listki na nowym Trompenburgu i to masowo. Nie wiem czy miał za sucho, czy to jakaś inna przyczyna. Stawiam, że jednak za mało wody.
Mam ciurkadełko, nie to które miało być (ale będzie). To kupiłam dodatkowo, ale nie jestem zadowolona. Raczej toporne wykonanie, zasilane baterią słoneczną i u mnie nie zdaje to egzaminu. Żeby ciurkało cały czas bateria musiałaby być non stop na słońcu. Jak tylko najdzie cień, koniec ciurkania.