Sliczne różyczki obejrzałam
Leosia dostaniesz, super. Piękny jest, tylko szkoda że nie pachnie.
Co do fotek to myślę, że nie musisz się zbytnio przejmować. Teraz taka aura pogodowa, że rośliny wariują, bo ziemia to przegrzana, to za sucha lub za mokra. Warunki jak na wiosnę ekstremalne. Poczekaj na lepszą aurę, obserwuj i pij herbatkę (jak Anglicy)
Pozwoliłam sobie pobazgrać trochę...
Może tak żeby jakimiś trawami fajnie przysłonić placyk... takie zaciszne miejsce zrobić... wtedy nie byłoby wąskich miejsc trawnika i przysłoniłoby się studzienkę..
Aurelia dla mnie za szybko to wszystko,a co będzie na jesień kwitnąć?Róże zawsze były do listopada póki mrozów nie było.
Gobasiu Ani ogród to dopiero pierwsza odsłona w moim obiektywie. Będzie ich więcej
Greg wiersz piękny, dzięki
A teraz ta sama jedna róża a ile różności, codziennie wygląda inaczej, taki kameleon kwiatowy
Nie masz hamaczka? Niemożliwe.
Żałuję tylko, że mam taras od południa i w trakcie budowy nie pomyślałam o dociągnięciu zadaszenia tarasu do końca budynku (teraz jest tylko po 1 m z obu stron szersze niż okno tarasowe.) Zupełnie niepotrzebnie obawiałam się zacienienia wnętrz. Zapomniałam, że latem zacienienie okiem jest wskazane, a zimą słońce jest tak nisko nad horyzontem, że słońce i tak wpada do środka.
Cień w II połowie dnia jest z drugiej strony budynku, a tam jest już niestety tylko ławeczka. Mniej wygodna.