Też jestem ciekawa, co wyjdzie z tego cypelka. Mam nadzieję, że złapią oddech rośliny, które rosły wewnątrz i były nieco zagłuszone.
Bodziszka Max Frei mam na podokiennej z rodkami. Walczy o przestrzeń z runianką. Łatwo tam nie ma, bo słońca ma trochę przed południem.
Rośnie też pod katalpą w towarzystwie czosnków niedźwiedzich.
Bogusiu Żałuj ciasto i u Ani i u Iwonki było pyszne
A i ta atmosfera i tematy zielone i nie tylko
Ogród zawsze pozytywnie nastraja.mnie na pewno..Nie ważne jaka jest pogoda, zawsze widok zieleni, roślin , rozwijających się kwiatów, czy też w pełni, czy przekwitających to sama radości.Mogę chodzić po nim w deszczu, w słońcu, chmurach, czy tez jakiekolwiek pogodzie. Wdychać to zielone powietrze,i zapach roślin i kwiatów..Mmiodzio
Bodziszek żałobny