Aurelia dla mnie za szybko to wszystko,a co będzie na jesień kwitnąć?Róże zawsze były do listopada póki mrozów nie było.
Gobasiu Ani ogród to dopiero pierwsza odsłona w moim obiektywie. Będzie ich więcej
Greg wiersz piękny, dzięki
A teraz ta sama jedna róża a ile różności, codziennie wygląda inaczej, taki kameleon kwiatowy
Nie masz hamaczka? Niemożliwe.
Żałuję tylko, że mam taras od południa i w trakcie budowy nie pomyślałam o dociągnięciu zadaszenia tarasu do końca budynku (teraz jest tylko po 1 m z obu stron szersze niż okno tarasowe.) Zupełnie niepotrzebnie obawiałam się zacienienia wnętrz. Zapomniałam, że latem zacienienie okiem jest wskazane, a zimą słońce jest tak nisko nad horyzontem, że słońce i tak wpada do środka.
Cień w II połowie dnia jest z drugiej strony budynku, a tam jest już niestety tylko ławeczka. Mniej wygodna.
Trochę masz racje,ale u mnie na działce nic się nie dzieje,wsadziłam od Basi sasanki,deszcz ładnie podlał i zostawiamy działkę na 10 dni dzieciom,walizki już spakowane ,ale parę fotek mam.
Róże wtym roku mam zdrowe ,pare wymieniłam.
Rabata piwoniowa zmieniła się na bylinową. To jest zarazem przechowalnik kwiatków i bylin do rozmnażania. Tu jest wszystko: hosta, winogron, irysy fioletowe, piwonia, mój ulubiony przetacznik, róże do ratowania, orlik, jakieś małe iryski, bylinki od Sylwi: dzwonki, bodziszek, tiarelka, len, wiesiołek i inne.Powiększam rabatę co roku i jest coraz bardziej kwitnąca.
No i tak myślę i myślę o oczku wodnym. Przy altanie nie ma jak wcisnąć. Ale zawsze można jakiś element wodny zrobić np. ściana wodna wejdzie
Tuje jak by trochę cofnął (przesadzane w tym roku były, ale szczegół) to spokojnie nieduża ściana wodna wejdzie. Strasznie podoba mi się taka jak w "Ogrodzie pod trzema dębami".