Moze to wzmocnienie pomoze.czego zycze ja modrzewia nie mialam
Jak sie pewne domyslasz,ja tez M bie gdy proste jest proste
Na dowod tego,kupilam kiedys eMowi w prezencie taki "winkiel"(nie wiem czy wiesz co to jakiego) -ekierke o ramieniu ponad metrowym
W jednej skrzyni planuje zioła, a reszta to jakieś najzwyklejsze warzywka, sałata pietruszka, seler, por, rzodkiew, jakaś rukola szpinak się pojawi. W małych ilościach, aby się wykorzystało. Kompostownik będę robił dwukomorowy, chciałbym 3 komory, ale miejsca więcej brak. U mnie na szczęście jest dość schowany i nie rzuca się w oczy.
Asiu wyginanie, zginanie mi nie obce po środku długiej skrzyni będzie wzmocnienie, bardzo nie lubię jak linia prosta nie jest prosta. Deski będą miały 3cm i chyba z modrzewia, bo mam korzystną ofertę w pobliżu.
Z wlasnego doswiadczenia: nie przesadzalabym z dlugoscia skrzyn.deski musialyby byc bardzo grube by zniesc napor ziemi.mialam troche dluzsze (dokladnie wymiary nie pamietam ale cos ko 4 metrow) ale ten dlugi bok sie wyginal.
Ładne wymiary tych skrzyń a zwłaszcza tej trzeciej Wszystkie na warzywa?
Kompostownik jednokomorowy czy więcej planujesz? Ja właśnie planuję jak swój obsadzić aby nie straszył
Wiesz ja z tym kwieciem to mam dziwnie...u kogoś potrafię się zachwycać i wzdychać do zdjęć z Waszych ogrodów a u siebie wiem, że jak będzie za dużo to będzie dla mnie problem. Ale spróbuję choć z kilkoma jeżówkami
Skrzynie będą 3, 2 sztuki 190x100 i jedna 250x100, miejsce mi się zmniejszyło i do tego kompostownik drewniany będę robić
Ja myślę, że jeżówki fajnie się wpasują w rabaty i troszkę kwiecia będzie
też będę robić kompostownik i mam zamiar wylać posadzkę i zrobić go z pustaków, widziałam takie z palet nieźle to wygląda ale to nie jest jednorazowa robota w końcu palety przegniją.....
dobra już dobra bez krzyków mi tu zrobię przecież kompostownik
musimy tylko uprzątnąć za kanciapą bo tam go planowałam
powiedzcie mi tylko jednoznacznie czy paletę na podłogę też położyć? bo będę go robić z palet, dużo zostało po budowie
Ja też bym już je sadziła. Na wiosnę zacznę kopanie. Chyba najpierw posieję gorczycę aby użyźnić ten ugór.
Czasem to po prostu strasznie żałuję że nie mam swojego kompostu. Nawet nie wiem jak się do niego zabrać. Kiedyś chciałam kupić taki plastikowy kompostownik ale nie wiem czy taki będzie dobry.
Przecież do kompostownika wrzcasz, tylko to co gnije i się na kompost przerabia, broń Cie wrzucać np. mięso. Jeszcze nie słyszałam, żeby się komuś coś w kompoście zalęgło. Zrób sobie kompostownik, a nie później to co wurzucasz kupujesz na Samitariuszek
Ja rany na prawdę z tymi igłami? Chyba im się cholernie nudziło hahaha
Też myślałam o tym by wyznaczyć im konkretne miejsce w ogrodzie. Mam taką przestrzeń gdzie trzymam kompostownik. Tam jest ze 25-30 metrów.
Ale to raczej za kilka lat, teraz skupiam się jeszcze na ogrodzie, kolejnym etapem będzie warzywnik. Chciałabym już w tym roku przygotować miejsce. Pracy dużo, bo teren do zrównania, a chwastów od liku po sam pas Jak na jesień przygotuję to będę zadowolona.
teoretycznie miejsce na przeciw schodów tarasowych jest, ale na tej krawędzi działki idąc od południa mam już w narożniku zagajnik brzozowy, zaraz za nim przygotowane miejsce na huśtawkę ogrodową, potem jest plac zabaw, dalej jakieś 15 m wolnej przestrzeni, która wypada właśnie na przeciw tarasu, dalej domek ogrodnika i kompostownik. Przed domkiem ogrodnika właśnie jest planowany wgłebnik - więc i tak już dużo tego.
Poza tym taras jest zabudowany pergolą, odsadzony różami Giardina i Eden Rose, które z czasem mam nadzieję obrosną tak pergolę, że chyba i tak bym tej ścianki stamtąd nie widziała.
Wybrałam to miejsce bo patrzę na nie codziennie siedziąc przy stole w jadalni, jest widoczne od frontu działki, a wiadomo, że taki element w ogrodzie skupia wzrok gości.
Optymalnie byloby gdyby odległość od wykuszu, czy tarasu była mniejsza, ale niestety, tak nie jest. Od wykuszu w linii prostej do ścianki będzie 19 m.