Widzę, że mój balkon szczególnie Ci zapadł w serce, bo napisałam o nim JEDEN post w zeszłym roku, a Ty go do tej pory wspominasz
Piwonie są chyba dość tolerancyjne, ale czy wolą więcej słońca czy mniej to Ci nie powiem. Chyba więcej, bo choć w półcieniu mi kwitła, to niezbyt obficie. Po lepsze informacje lepiej iść do dziewczyn, które mają z nimi więcej doświadczenia.
A z roślinami, to powiem Ci tak:
Na przodzie od lewej rośnie
- rogownica - ona uwielbia nasze tutejsze piaski, więc chyba zostanie
- kostrzewa sina - nad nią się zastanawiam, bo jeszcze w zeszłym roku była ładną kuleczką, a teraz już nie jest; jak mi się uda ją odmłodzić, to zostanie;
- przetacznik heideking (o ile dobrze pamiętam) - niziutka odmiana, fajna na przód rabaty, chcę go rozmnożyć;
- przy buksach jest kępka bylicy schmidta - miałam się jej pozbyć w ramach "odchudzania rabaty" ale to taka fajna kępka że nie mam sumienia
- za buksami, w samym roku znowu przetacznik - więcej go chcę dawać przy buksach, bo nie ma ryzyka, że ich będzie dotykał
drugi rząd, znowu od lewej:
- z samego końca widać żurawkę krwistą - ładnie trzyma liście w zimie, ale z kwitnienia nie jestem zadowolona
- szałwie
- lawenda - sama nie wiem, nie lubię jej jakoś nadzwyczajnie, ale szkoda mi zrezygnować z rośliny która tak długo kwitnie;
- mikołajek blue hobbit - jeszcze mi nie kwitł i na razie nie daje znaku że zamierza (co jest dziwne, bo podobno kwitną od czerwca)
i trzeci rząd - o rany! - też od lewej
- zawilce jesienne christian - nie planowane tutaj, przeniesione z lipowej, bo tam nie kwitły
- floksy - testuję je w mniej zacisznej miejscówce i pryskam co tydzień PW, jeśli uda mi się powstrzymać mączniaka, to zostaną
- kłosowiec blue fortune - na razie malutki, ale kwitnie bardzo długo i suchelce trzymają się zimą - chciałabym, żeby został, ale jedna sadzonka (jako jedyna w całym ogrodzie!) nie przetrwała zimy, co źle wróży
- dwie kupki siana to smiałek, któremu się nie spodobała przeprowadzka
- między śmiałkami liatra wyłazi - ona dość krótko kwitnie, ale ze względu na prosty pokrój dobrze się wpasowuje między bardziej krzaczaste byliny
- inna szałwia (caradonna?)
i jeszcze dwie odmiany jeżówki
i jedna sztuka driakwi
.......
o matko!
to nie rabata! to ekstremalne poletko doświadczalne
Plaga numer 9 - grad.
Oprócz tulipanów( po tych nie płaczę) trochę warzyw połamało, pokazywałam wcześniej, pozostałe brudne. Na szczęście przepłukałam konewką i jest lepiej.
eM pyta czy te kwiatki w warzywniaku też są do jedzenia
Oczywiście... na dojrzałość dzieci trzeba czekać 1 lat i więcej a drzewa dla ogrodnika to też takie dzieci
Niektóre czasem jednak trzeba ogarnąć... Długo wahałam się z tym starym bzem... Próchnieje bardzo i daje sporo cienia... Mąż wziął piłę i ściął przed długim weekendem...
Darliśmy niesamowite chaszcze bo zrobiła się straszna pajęczyna z wiciokrzewu
Teraz czekam na powrót sił by zrobić nasyp i obsadzić to miejsce roślinami
Ania, jesteś jedną z tych osób, ktore najbardziej mi się kojarzyły z życiem ogrodowiskowym, zawsze miło Cię czytałam i odwiedzałam. Teraz mam Twój ślad u siebie
Mam do dokupienia 4 azalki bo zdecydowałam się dokończyć rzekę azali przed japońcem
Plaga numer 8. Ta mnie wczoraj w dół wpędziła - ćma bukszpanowa.
Zamówiłam sobie nowe feromony i wczoraj poszłam do garażu po pułapki, które na zimę ściągnęłam i schowałam w garażu. Wyciągam stare lepy i oczom nie wierzę. Na jednym ćma bukszpanowa. Chyba świeża, bo ta obok brązowa była już na jesień i zupełnie wyschnięta. A one jeszcze nawet nie były powieszone w ogrodzie. Przejrzałam bukszpany i na razie nic złego nie widać. Wywiesiłam wczoraj pułapki i czekam na kolegów tego jegomościa
cis biedaczek, nadzieja jest dopiero w tym roku zaczął puszczać ładne młode przyrosty. Jeszcze kilka lat i się zabuduje muszę jeszcze te suche gałazki wyciąć.
zapolickie zzieleniały całe środki mają w nowych przyrostach
Te dwie rabaty chcesz skomponować na nowo? A wymiary gdzie? Wrzuć jakiś szkic, to będziemy myśleć i rysować. Zaznacz co musi zostać. Czy nasadzenia muszą być niskie, zwłaszcza na rabacie z rowerkami
W pierwszym momencie nie odczytałam tego jako zaproszenie do projektowania od nowa, dlatego z mojej strony nie było odzewu
Dzisiaj trochę ponarzekam, ale wczoraj rano dostała chyba jakiegoś doła. Chyba nas dopadło 10 plag egipskich.
1. Susza - ta się na razie skończyła.
2. Opuchlaki - do nich już się przyzwyczaiłam Walczę z nimi choć to walka przegrana, ale nie mam dużych strat z ich powodu.
3. Ślimaki - chodzę po deszczu na "ślimakobranie" plus niebieskie granulki. Ptaki, jeże i jaszczury też pomagają, choć mój zielony jaszczur chyba został przez coś upolowany
4. Kuna - pułapka wciąż pusta, widziałam ją ostatnio wieczorem jak przez drogę przebiegała i do sąsiadów pod ogrodzeniem poszła.
5. Sroki już wybierajż pisklęta z gniazd. Zdjęć nie robię, bo to przykry widok.
6. Coś mam gryzie winogrono, znalazłam takiego jegomości. Czy to może być jego sprawka?
7. Chrabąszcze majowe- kolejnego już znalazłam - oj będzie problem z trawnikiem za dwa lata.
Kupiłam początkiem maja graby z gołym korzeniem, ale z wypuszczonymi listkami. Tylko 4 sztuki. Możecie proszę doradzić jak i kiedy je ciąć?
czy dobrze myślałam aby w miarę krótko przyciąć gałązki rozchodzące się na boki aby się zagęściły? Jak je ciąć aby dół był w miarę gęsty?
Mają po 75-80cm wysokości.
Efekt który chciałabym uzyskać to ekran/jednolita zielona ściana, tak aby zasłonić mur.