altanka wczoraj dostała zasłonkę z jednej strony. Bynajmniej nie dla urody, tylko po to by utrudnić nieco sprawę czujnemu oku sąsiadki
ten ma fajny losiosiowy kolor, którego normalnie niecierpię, ale u roślin jest ok
Monia mam nadzieję, że żabki jednak gdzieś tam są. No marzą mi się te żaby, jaszczurki i co poradzę . Rodki cieszą niesamowicie. Tym czasem jeszcze azaliami Was pokatuję, bo nie umiem przejść obok nich obojętnie .
tu widać jakie koszmarnie sucho, po trawniku. Ogród mam niewielki, a wody starcza na podlanie połowy. Pół podlewam rano, a pół wieczorem, bo na raz się nie da. Strach pomyśleć co będzie bez deszczu.
A ok, czyli już kształt formować można po prostu. Dzięki Ewuniu. Dla mnie to Ty jesteś ekspert od niwaki, że hoho, wystarczy, że na tą Twoją sosnę popatrzę, to wątpliwości nie mam żadnych. Dzięki Słońce .
Moja majowa przygoda ogrodowa dobiegła końca.
Relacje będą i to obfite bo myśli aż się kłębią.
Proszę jednak o cierpliwość bo susza wielka i trzeba podlewać.
Zgrywam zdjęcia i dumam.
uzupełnię wątek z Kórnikiem który już jest i sama sobie poczytam inne relacje