U mnie właśnie tak objawiało się zamieranie tej najstarszej serduszki.
Wykop ja teraz, obejrzyj. Może się uda podzielić. Im drewnieje część podziemna i jest zbyt mało korzeni, żeby roślina mogła pobierać pokarm.
Glicynię masz piękną.
Wczoraj wieczorem nawiedziła nas potężna burza. Dobrze, że bez gradobicia. Woda błyskawicznie wsiąkała w glebę i po południu dało się skosić trawę i trochę popielić. Trudno natomiast wstrzelić się z ekologicznymi opryskami.
Można już podjadać jagódki kamczackie. Zakwitła amsonia.
Z wirażu zniknęły mocne akcenty kolorów. Smagliczka już ścięta, różowa azalia przekwitła, a tamaryszek pomalutku się zieleni. Na przytarasowej róży pojawiają się kolejne kwiaty. Mocno pachną.
W górę wystrzeliły orliki. Zakwitły irysy bródkowe. Miałam ich więcej, ale zaniedbałam dzielenie.
Pierwszy raz zakwitła mi szałwia lekarska. Pojawiły się kwiaty na białych dereniach.
Z powodu suszy większość czosnków to półgłówki. Bez obrazy!
Widzisz jak dobrze, że potrafisz sobie z tym trudem szybko radzić
Gdzie zaopatrujesz się w takie ładniusie kwiaty..poproszę napisz na pw
Chcesz deszczu...ja też, a nas deszcz omija...dzisiaj byłam u fryzjera 20 km od nas...wydawało mi się, że po drodze odpłynę, wróciłam po 3 godz do domu i zero u nas deszczu