perukowiec
ten na pniu nadal tylko pąki
późniejsze tulipany, sporo ich się szykuje
floksy, część wymarzła
tak samo cały szpaler brunery, będą poprawki
azalie w wielu miejscach już
Powiem szczerze, że nie do końca ogarniamy, i mimo nieustannej pracy nie da się obrobić. Walczymy i na ogrodzie i remontowo budowlano, a sprzątanie czeka...
Chodnik zachwaszczony, inne rzeczy znowu odnowienia wymagają, ale co tam, cieszy to, co ładne
Tak, ta magnolia cudna, kupuj właśnie ta bird ma tak intensywnie żółte kwiaty, oglądam ją u nas w sklepie, ogromną i cudowną, cena 800zł, ale to drzewo już.
Kupię jeszcze tylko 1 magnolię, ale raczej od razu większą, ma rosnąc na wprost tarasu Imprezowni, no i musi być kolumnowa.
tu wykopałam trawy i na nowo będę dawać, ale z innego miejsca muszę wykopać, robota głupiego
te Elaty też chcę stąd zabrać, ale istnieje ryzyko, że wszystko inne uszkodzę..
tulipany Sapporo mam od 6 lat w tym samym miejscu i co rok są i kwitną, to dobra odmiana
Tyle mają
Głupio te patyki wtykałam i jak rodki urosły, te nie dawały radę, jedyny sposób, to na pniu je wyprowadzić, będą górować nad rodkami, bo wykopać nie da się.
Lubię moje zakamarki, w każdym niespodzianka, dzięki Kasiu, miło że zajrzałaś
buk fastigiata, w końcu góruje nad jaśminem
Jakoś hakone lubią moją ziemię; na razie wolno rosnie nowa, sadzona rok temu Beni Kanze.
Magnolia ma kolor fuksji, a w środku czystą biel, zachwyca mnie. Czerwona będzie Wulcan, ale jeszcze za młoda na kwiaty.Pozdrawiam
patykowo w miarę, choć po tych dziwnych deszczach część liści spalona
Jola dzięki mniej zacnych miejsc i bajzlu też nie brak, ale co robić, jak rąk brak i idzie wolniej niż by się chciało...dalie się męczą, do gruntu już trzeba...chwasty rosną po deszczu, cisy przy murze na cięcie czekają..
Oj to miałaś i radość i pietra, super że na radości się skończyło
Podobna parada odbywa się co roku jesienią w miejscowości Tiel (prowincja Geldria). Rejony te słyną z sadów, plantacji owoców i warzyw, w związku z czym Fruitcorso to nic innego jak owocowo-warzywny korowód.
Następnego dnia znów można było podziwiać niezwykłą pracę florystów, ale tym razem w świetle dnia dziennego. Feeria barw i zapachów jest nie do opisania. Setki tysięcy…a może nawet miliony żywych kwiatów - kolorowe tulipany, hiacynty, żonkile, róże, lilie, storczyki, gerbery, czosnki…
Do tego pięknego holenderskiego miasta przybywają wówczas ludzie z całego świata, żeby na własne oczy zobaczyć kilkanaście niesamowitych, kilkumetrowych platform. Każda z nich to arcydzieło sztuki florystycznej.