Kochani Ogrodnicy, życzę wszystkim dobrych zbiorów. I w jarzynach, i w owocach, i na kwietnikach. I uciechy z dobrobytu. Bo jak się urodzi tyci ziemniaczek, i jest w ogrodzie coś do dołożenia mu do smaku, to nie jest źle. A że praca przy tym jest?
Moja sąsiadka mówi, że ona kwiatków by nie sadziła, nic to po tym, a mnie tylko kwiatki cieszą.
Taki urodzaj jak w tym roku, to niespodziewany mam. Ale trzeba zagospodarować . Jest i dla siebie i dla potrzebujących.
Matka Boska Zielna w tym roku sypnęła mi na gałązki wszystkiego, siedzę więc i dłubię, tylko słoiki dzwonią.
Dobrze, że u mnie zapowiadają opady, może grzyby sie pojawią - będzie urozmaicenie w diecie.