Pracowity dzień dzisiaj.
Popikowałam berberysy admiration 40 szt doniczek, w niektórych po 4 szt, bo już mi brakowalo doniczek. Jestem niesamowicie dumna, z moich własnych owocków, zebranych zimą (grudzień). Teraz tylko muszę pilnoiwać aby ich nie zasuszyć.
Jak się uda to będę miała cały szpaler kuleczek berberysowych, tylko ile to trzeba czekać
Zoju bardzo bardzo ładnie. Piękna ta rabat w fota wąska w poziomie, kolorki dobrze dobrane. Czyściutko, obwódki wyczyszczone. Chyba też mam van dajka one są późniejsze.
U mnie obwódki to pięta Ahilesowa mam kamień granitowy wąski i trawa wchodzi. Wszelkie rowki nie pomagają rośnie i tak.
Chyba damy jeszcze jedna kostkę ale cementowa.
Mam takie widoczki ściana zieleni, ptaki śpiewają na okrągło. Za to na przeciwko mam ulice i głośno rano i jak wracają z pracy. Da się wytrzymać.
Mirelko to super że bobo ożyło. Jak już jest na stałym miejscu i się dobrze ukorzeni to w następnych latach będzie wcześniej startowała. Pilnuj wodą bo to podstawa sukcesu.
U mnie ketmia też jeszcze śpi. Ona startuje pod koniec kwietnia i bądź dobrej myśli.
następna porcja fotek z ogrodu gdzie powoli tworzy się małe arboretum z klonów palmowych, zdjęcia są wykonywane w południe gdy jest słońce w zenicie... no i taka mała uwaga otóż nie mam ani jednego kwiatka a grę kolorów w ogrodzie wykonują u mnie klony