Aniu, jesli tylko znajdziesz czas to wyskub lub zetnij te kłosy. Kwitnienie bardzo osłabia carexy, a przecież i tak marna to ozdoba.
Odnośnie oprysków (OW I HT) bukszpanów. Potwierdzam. Warto. Dwa lata temu grzyb mi dopadł jedną kulkę i wyglądała ona jak jeż z łysymi patykami. Przycięłam, odkurzyłam starannie z suchych resztek, wdrożyłam opryski i kulka jest jak nowa sztuka, prosto z salonu Kupione buksy muszą się zaaklimatyzować i "włączyć" odporność. W zeszłym roku, na którymś wątku były rozpisane opryski buksów z plantacji. Po prostu strach się bać. Po takich intensywnych (co 2-3 tygodnie) opryskach rosliny w praktyce nie mają "systemu immunologicznego". Po odcięciu od oprysków wszystko je dopada niczym pacjenta po rocznej kuracji antybiotykowo-sterydowej. Dlatego tak dużo nowo kupionych buksów pierwsze 2-3 lata choruje. Eko opryski wspomagają je, pozwalają na wytworzenie autosystemu ochronnego.
Wczoraj padalo caly dzien a w nocy przeszla pierwsza wiosenna burza. Za oknem szaro i ponuro ale ilosc deszczu bardzo dobrze zrobila roslinkom. Krajobraz wokolo zrobil sie bardziej kolorowy.
Skimia japonska w przedogrodku zaczela otwierac swoje kwiaty:
Pierwsze tulipany zaczynaja otwierac swoje glowki:
Karolina wg mnie ta wertykulacja nie jest dobrze zrobiona. Popatrz na 2 i czwarte zdjęcie ile w tej trawie jest siana tzw filcu jak ten trawnik ma oddychać. Lejesz wodą na siano. Które może za chwilę pleśnieć.
Spróbuj skosic nisko trawnik i wygrab dobrze to siano.
Na razie niczym nie nawóz i nie podlewaj przez 3-4 dni. Obserwuj czy zaczyna rosnac.
Dziś i jutro mam zamiar popracować w ogrodzie. Dziś od popołudnia dopiero - muszę jeszcze dom ogarnąć i do mamy pojechać ale od 15 działam i mam nadzieję na pomoc eMa. Ten zakaz handlu w niedzielę utrudnia mi życie, muszę dziś jeszcze ogrodnicze zaliczyć .
Kilka szybkich porannych fotek:
za domem dobrą robotę robią tawuły
migdałek i lilak w pąkach
palibin też zapączony i moja róża miniaturka
bergenie też w pąkach i powojniki
Balagan ale co tam
Mirabelka na tle blekitnego nieba. Trawa z daleja zielona - zblizenia nie pokaze.
Ostrzyglam szafirki i kilka wrzosow ktore przetrwaly. Cala wrzosowa rabatka wymarzla
Zamierzam posadzic obwodke z trzmieliny, ale tymczasem wykopuje sadzonke anabelle dla Tesciowej:
Wróble juz są młode tak szybko.
Siedzą na wyciągnięcie ręki, nie boją się głupole.
Wiciokrzew juz całkiem wielki daje ptakom schronienie.
Dwa dni wystarczyły i juz na powojniku pokazały sie pączki, jakoś szybko
Tu szykuje miejsce na trawy. Południowa strona.
Trawa podsypana w puste miejsca.
Tutaj też szykuję rabatę- jeszcze za oczkiem, coraz dalej się posuwam, jeszcze trochę do przekopania zostało ale nie dużo.
A teraz czas na nagrodę po pracowitym tygodniu. A co jest najlepsza nagrodą? Zakupy oczywiście. Jadę po coś kwitnącego do donic z oliwkami, bo dzisiaj wystawimy ja na taras. I w to miejsce z różyczkami coś pasuje dodać kwitnącego.