Tak udała się i rozegrałam to strategicznie, bo wycieczka w pakiecie miała też Twierdzę Srebrna Góra i strzelnicę. Nikt z rodziny nie marudził, że wlekę ich 300 km, żeby wąchać kwiatki
Dla ciebie miodunka z arboretum.
Effa_s 40 cm to nie za gęsto? Sama bym tak chętnie posadziła, byłam dziś oglądać cisy w szkółce i jak posadzę co 50 cm tak jak planowałam to będę miała przerwy między roślinami.
Tak wyglądają rośliny. Wydają mi się ładne, mają po 80-90 cm. Ale nie mają 50 cm szerokości...
Edit : Czytam od początku (ponownie bo z jesieni niewiele mi w głowie zostało ) i już wiem że mogę sadzić gęsto. Zrobiłam kosztorys i nie wiem czy taka opcja przejdzie, chyba że uda mi się wynegocjować trochę lepszą cenę...
Wygląda na to, że odczyn pH jest zbyt wysoki, poza tym niedobór azotu, fosforu, potasu. W zaleceniach nawozowych dostałem:
- superfostat 2 dag/m2
- siarczan potasu 1,5 dag/m2
- saletra amonowa 1-1,2 dag/m2
Nie napisali jednak w jakiej kolejności... planuję zrobić tak:
1. Teraz zastosować saletrę amonową
2. Następnie siarczan potasu
3. Na końcu Superfostat (lub coś innego fosforowego?)
Pytanie do Was czy kojeność jest OK oraz ile tygodni odstępu zachować pomiędzy nawożeniami?
Aniu spełniają się ja to wiem. Nie wiem tylko, czy mi się limit nie wyczerpał
A po drugie nie wszystko zależy od nas, gdyby tak było już bym tam mieszkała
Urząd nas blokuje 4 rok, to dużo czasu....
Jeszcze jedna rewolucja ale wśród owocówek. Wywaliliśmy czereśnię bo eM miał na nią wścieka od kilku lat. Miała mnóstwo owoców ale zawsze robaczywe. Wszystkiego próbowaliśmy i jakoś nie udawało nam się im zapobiec. Poza tym on uważał że jest źle poprowadzona.
Mi ona nie przeszkadzała choć te robaki mnie dobijały.
Posadziliśmy zamiast niej Burlat. Ona jest bardzo wczesna i nie powinna mieć robali bo za wcześnie zawiązuje owoce. Już na początku czerwca powinny być owoce. Miejmy nadzieję że to prawda z tymi robakami.
No i przewaliliśmy jabłonkę. Miała z 8 lat i tylko jeden sezon były owoce. Zawsze miała parcha albo nie było wcale owoców. W to miejsce przesadziliśmy już kwitnącą morelką Early Orange.
Bardzo proszę o pomoc- co z tą pochyłością zrobić ?
wyrwaliśmy stamtąd spróchniałe belki, które ją podtrzymywały- głębiej okazuje się, że jeszcze jakieś są - czy można tą ziemia lekko na dół zsypać, tworząc taką równą pochyłość i obsadzić czymś zadarniającym? - oczywiście krzewy by się przesadziło.
Przeczytałam wątek i miesza mi się w głowie już co dolega moim kulkom. Dodam, ze kilka dni temu wszystko było ok, teraz w oczach zolkna.. Czy to askochytoza?
Chciałabym prosić Was o pomoc w dokończeniu rabaty. Przygotowałam plan, zamieściłam na nim rośliny które posadziłam. Chciałabym zachować piętrowość rabaty. Środkowy pas najwyższe rośliny. Podpowiedzcie co dosadzić na kolejne piętra. Mam z nasion werbene patagońską w powijakach i trzy małe kępki krwawnika kichawca, szałwię jednoroczną, mam nadzieję ze wykiełkuje maczek kalifornijski. Ale gdzie co posadzić?