Czy ktoś podpowie dlaczego moje zadołowane w skrzynkach hiacynty są takie rachityczne?
Co zrobiłem źle?
W skrzynkach jest ziemia kompostowa. Może nawozów brak?
Może zbyt wcześnie wykopałem?
Przez ostatnie przymrozki, na noc do mieszkania chowałem ale rano wystawiałem
Zakupiony w kwiaciarni wygląda tak:
Więcej takich bym chciał
Jeszcze raz wszystkim wesołych Świąt życzę