Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

W Gąszczu u Tess 20:49, 19 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Sylvana napisał(a)
Myślałam, że już tylko ja się jeszcze zmagam z naturą, a wszyscy mają luz.
Przybijam piąteczkę...zapał do pozazdroszczenia....ale tych cebulek to juz nie zazdroszczę.

Nie wiedziałam, że ciemierniki można tak sobie mnożyć, fajnie że o tym mówisz - też spróbuję

Pamietasz może ile czasu konwalie, się tak u Ciebie rozrastały - też mam je w planach


Niech będzie piąteczka Lubię te zmagania z naturą.
Nie pamiętam, niestety. Pamiętam ten ogród bez konwalii, ale ile to było tal temu - naprawdę nie wiem.
Wiem natomiast, że wielokrotnie proponowałam Babci Danusi, że wezmę w karby te konwalie. Ale Babcia Danusia nie chciała - dla niej oznaczyły mniej ogrodu do pielenia.

Planujesz? To może chcesz ode mnie? Możesz wziąć wszystkie, bo wszystkie wyrzucę.
W Gąszczu u Tess 20:44, 19 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Joku napisał(a)
W moich okolicach chyba widywałam tańsze marikeny. W granicach 100 -150 zł, ale dokładnie nie pamiętam bo to chyba wiosną było.

No w okolicach Warszawy to różnie z cenami może być. Ale damy radę, jakby co
W Gąszczu u Tess 20:43, 19 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Kasya napisał(a)
A na wiosnę będziesz te cebule gdzieś przenosić ?

Tulipany posadzone w donicach i irysy wykopię z tego zadołowania i będą dekoracją.
Tulipany co się podzieliły pozostaną w donicach do czerwca, nie pozwolę im zakwitnąć, żeby w cebulki rosły. Potem wykopię, przesuszę.
A cebulki misz-maszowe "niewiadomoco" jak zakwitną będę dzielić na gatunki. Już tak robiłam w tym roku, kiedy kwitły. Przebiśniegi zakwitły, to ja je łopatką myk, i do swojego ogródka, w kępce posadziłam (kwitnące). Podobnie cebulice.
Tak zamierzam zrobić z tymi w skrzyni. Będą w niej rosły, aż zakwitną.
W Gąszczu u Tess 20:35, 19 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Toszka napisał(a)


Ale przypadek (?), zakończony sukcesem eksperyment Tessi napawa mnie optymizmem i mus spróbować na liściu z piętką.

Przypadek, naprawdę. W znaczeniu, że nie zamierzałam w ten sposób (przez oderwanie liścia) rozmnażać ciemiernika. Natomiast nie jest przypadkiem, że te liście z piętką (malusim pączkiem) się przyjęły. Bo nie pamiętam, czy pisałam - z dwóch różnych ciemierników tak niechcący liście oderwałam i oba się przyjęły.
I w porównaniu z siewkami są naprawdę duże. Jeden już widzieliście, drugi wklejałam (posadziłam w miejsce kulek przed rodgersją, ale dopiero teraz - szukając tego zdjęcia - zobaczyłam, że się nie wgrało dobrze.
Jak znajdę to wstawię.
Ogródek Iwony 18:04, 19 lis 2015


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
No tak, tylko mój M chyba by nie umiał się zabrać za to. Do wszelkich spraw murarsko- brukarskich ma dwie lewe ręce. Muszę porozmawiać z synem sąsiadki. Pracuje w branży, może coś doradzi.
Wydzielilibyśmy podjazd krawężnikiem. Sam pomysł mi się podoba.
Teraz i tak tylko debatować można. Aby do wiosny.

U was też tak wieje?
Aż blacha na dachu dudni.
I co chwilę pada.

Wyskoczyłam między kroplami deszczu na chwilę do ogrodu, posadziłam hiacynty i tulipany z wyprzedaży.
Zostały na jutro drobnocebulowe.

Ziemia miękka, jak masło. W dołki powkładałam trochę kompostu za radą Tess i Toszki.
Lawendowy zawrót głowy 10:51, 19 lis 2015


Dołączył: 29 lip 2014
Posty: 19078
Do góry
Tess napisał(a)
Joluś wyjaśniłam u Aśki.
Jak mogłaś tak pomyśleć? Przecież nie dokuczam tym, których lubię



Tess ubawilam się kochana przecież od razu pomyslalam że to labsus jest priv
Przepraszam ze tak Cie zestresowalam
Ogród od nasionka... z widokiem na Lanckoronę 10:33, 19 lis 2015


Dołączył: 26 lut 2014
Posty: 5348
Do góry
Tess napisał(a)
Gosia, przeczytałam 30 stron od początku i trzydzieści od końca
Jestem pod ogromnym wrażeniem. Twojej pracownitości i inwencji.

Fajny pomysł, by byliny z nasion w mixie posadzić gdzieś przejściowo i dopiero jak zakwitną – podzielić na kolory. Zrezygnowałam z zakupu nasion krwawnika, bo nigdzie nie było jednokolorowych. Ja nieogarnięta

Aminek mi chciejstwa włączył. Nie znałam, a sliczny jest.

I z sadzonkowaniem chryzantem chyba spróbuję.


Tesiu, wiesz... kilka razy czytałam to, co napisałaś
Podniosłaś mnie na duchu w ten szarugowy czas Dziękuję

A jakie kolory krwawnika szukałaś?

Aminek tak mi się podoba, że muszę zakupić olszewnik (Selinum wallichianum), wtedy nie będę się martwić, czy nasionka zdążą dojrzeć

W Gąszczu u Tess 10:17, 19 lis 2015


Dołączył: 24 sty 2012
Posty: 5340
Do góry
Tess napisał(a)
Przy pieleniu odkryłam, że mam siewki ciemierników. Wsadziłam w doniczki i zadołowałam.


Teresko a przesadzałaś już wcześniej siewki ciemierników? Bo moje sieją się jak głupie ale po przesadzeniu do doniczek giną po jakimś czasie.
Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 21:43, 18 lis 2015


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 19017
Do góry
Tess napisał(a)

Jasne, że mam. Dwa tutaj i dwa na wsi.
Na wsi się szybko sam przerabia, bo mało innych składników niż zielone tam kompostuję.
Aha, oczywiście drewniane.
eM mi zrobił.



Noo ... wiedziałam ... jak u Ciebie trawy stożki zjadają to wiadomo, że na kompoście rosną
Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 21:34, 18 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
ren133 napisał(a)


Ale kompostownik pewnie już masz?
A ja tylko gadam ... muszę w końcu wziąć się do roboty

Jasne, że mam. Dwa tutaj i dwa na wsi.
Na wsi się szybko sam przerabia, bo mało innych składników niż zielone tam kompostuję.
Aha, oczywiście drewniane.
eM mi zrobił.

W Gąszczu u Tess 21:24, 18 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
lindsay80 napisał(a)
Ja we wrześniu kupowałam 2 Marikeny szczepione na 1,5 m po 240 zł.
A te siewki ciemierników to z nasionek, od jak dawna masz te ciemierniki?

No z nasionek, ale samosiewek. Te które się rozsiały mają dwa lata.
W Gąszczu u Tess 21:02, 18 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Posadziłam wszystkie cebulowe, w tym szafirki do gruntu, resztę w doniczki i do skrzyni. I zadołowałam.
Poszłam po rozum do głowy - żeby nie dźwigać, zadołowałam tę wielką skrzynię przed posadzeniem w niej cebulek.





Przy pieleniu odkryłam, że mam siewki ciemierników. Wsadziłam w doniczki i zadołowałam.



Zadołowałam też w najzaciszniejszym miejscu mojego ogrodu tojeść ciemnopurpurową, którą kiedyś dostałam od Kasi. Miałam ją przezimować w domu, ale doszłam do wniosku, że albo "żyjesz albo gnijesz". Jeśli nie da rady zimować w gruncie, to nie będę się z nią bawić w chowanego

Przesiałam kompost do końca, ale to po ciemku już.

Zostało mi tylko umycie doniczek i przygotowanie narzędzi do zimy.

A na koniec moje ciemierniki.
Ten ma mniej liści i być może dlatego lepiej widać pąki.



A ten ma kupę pąków. Ale schowane, musiałam liście rozsunąć.

W Gąszczu u Tess 20:37, 18 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Kasya napisał(a)
Najważniejsze ze doniczki są
Ja jeszcze u fryzjera siedzę

Są, bo je od razu przygotowałam - czekały na widoku

Skula napisał(a)
hmmm konwalie... ja w zeszłym roku przywiozłem kilka ze swojego lasu
i zobaczę jak się przyjęły na wiosnę
może coś z tego wyjdzie??
mój mariken ma z 1,5 wzrostu , no może z 1,6 ...
a gdzie kupiony ? na priva Ci wrzucę link
przerzuć sobie na mapę - będzie lepiej widać gdzie to dokładnie jest


Wyjdzie na pewno. To żelazne rośliny. Ale trzymaj je pod kontrolą, bo Ci cały ogród zaanektują. U mnie też się zaczęło od paru sadzonek, a teraz zajmują tak około 80 metrów kw.

A tę szkółkę znam, do tej mi nawet najbliżej. Dzięki
Skula napisał(a)
pół sukienki powiadasz? hahaha
i to pewnie tej co już dawno ja masz - tylko nikt jej wcześniej nie widział ???

hahaha

No akurat tu to się nie naśmiewaj Naprawdę wolę kupować rośliny, niż sukienki. Nie chodzi o posiadanie lecz o samą czynność kupowania.

Urszulla napisał(a)


Bardzo jasno wyłożone takie rady są bezcenne,dzięki


Do usług Cieszę się, że mogłam pomóc.
W Gąszczu u Tess 20:20, 18 lis 2015


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Tess napisał(a)

Rozpalasz ogień tuż przy pniu i doprowadzasz do dużego żaru. Ten żar utrzymujesz, dokładając duże polana drewna. Polana się palą, ale zostaje z nich dużo żaru.
Płomienie osuszają pień, a żar wypala. Długo to trwa, my robiliśmy to przez trzy dni.
eM przyspieszał trochę usuwanie pnia, rąbiąc jego ścianki siekierą (ale nie poziono, tylko pionowo, robił takie wyrwy w ściance pnia, żeby ogień i żar się przez nie przedostawały). Morela to strasznie twarde drewno.
Acha, ogień najlepiej rozpalić od wietrznej strony - żeby płomień i żar kierował się w stronę pnia, nie odwrotnie.



Bardzo jasno wyłożone takie rady są bezcenne,dzięki
W Gąszczu u Tess 19:57, 18 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Przepadłam na trochę, bo muszę zmienić żródło zdjęć. Te były z telefonu.

C.d.
Trochę czasu znalazłam, by skopać kawałek konwaliowiska.
Żeby przybliżyć, z czym mam do czynienia



Tak mocno zadarnione (zdjęcie z lata, teraz liści już nie ma)


Jak już jesteśmy przy moich konwaliach - przyznam się, że moja skleroza osiągnęła punkt krytyczny.
Umówiłam się na dzisiaj z Kasią na przekazanie doniczek. Sama jej zaproponowałam, że jak przyjedzie, dam jej kłączy konwalii.
I co? Zapomniałam. Zupełnie. Na amen. A to było trzy dni temu
Blaski i cienie nowego życia 19:55, 18 lis 2015


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Bo miałam powiedzieć, że ukrywane cebulek to nic ale ukrywanie roślin po kompostownikach to już - pukam się w czoło - obsesja braku towaru?
Spiżarnia roślinna - a potem dziwię się, że nornicom smakuje. Ale teraz kopcuję z donicami.





Tess napisał(a)

Jak to "ukrywanie roślin w kompostowniku"? Dlaczego? Po co?



Też się zastanawiam raczej przed kim Ewa Pszczółka ukrywała rośliny, podejrzewam że rarytasy ogrodowe do posadzenia
Ja w aucie nie ukrywałam, tak a propos wyjaśnienia, tylko woziłam i woziłam prawie by tam wykiełkowały, mam nauczkę że jednak trzeba je przewietrzyć jak przyjdą
W Gąszczu u Tess 19:50, 18 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Karola - kawał działki, to i roboty dużo

Krzysztof - dwie stówy to tylko pół sukienki
A jak wysoko szczepiony za dwie stówy jest? I gdzie kupiłeś?
W Gąszczu u Tess 19:46, 18 lis 2015


Dołączył: 01 mar 2013
Posty: 3482
Do góry
Tess napisał(a)

Mnie też podobają się marikeny, tylko dotąd nawet o nich nie myślałam, bo miejsca na drzeka nie miałam. No i teraz Danusia zabiła mi ćwieka Co widzę przedogródek, to myślę o tych marikenach.
Ceny jeszcze nie sprawdzałam. Ale już tyle wydałam na ogród, że chyba żadna cena nie może mnie zszokować


te szczepione tanie nie są niestety...
kupowałem do siebie jednego i ponad 2 stówy kosztował
Typografia ogrodu 19:38, 18 lis 2015


Dołączył: 29 mar 2014
Posty: 29303
Do góry
lojalna_ napisał(a)
Hihi Tess taka mialam nadzieję

Wianki cudnej urody

W Gąszczu u Tess 19:34, 18 lis 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Obiecana relacja z sobotnich prac ogrodowych.

Pierwsze zadanie: ostatnie przed zimą skoszenie trawnika na budowie.
Dobrze, że syna zabrałam, to podzieliliśmy się robotą. Syn kosił.



A ja grabiłam liście i igły.


Liście z brzóz, a igły z moich pięknych modrzewi.



Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies