Izuniu bardzo bym chciała, ale musze poczekać z radością bo jak się okaże że jednak tak nie mogę to będzie mi jeszcze bardziej przykro.
Zobaczymy, tak czy siak kiedyś ten dom wybuduję
Jeszcze na 100% nie wiem, czekam na opinię ze starostwa. Mnie chodzi też o to żeby mieć kawałek dachu nad głową i móc się na działce przespać latem i niekoniecznie wracać do domu. Dom planuję maleńki, ale mój
Chcemy żeby to był nasz domek na emeryturę, parter ma mieć raptem 70m2, jak będzie potrzebna dodatkowa powierzchnia to wykończymy górę.
Może z tego nic nie wyjdzie, ale musze spróbować wszystkiego.
Dzisiaj się dowiedziałam, że już skończyli kompletować uzgodnienia odnośnie planu i lada moment podają termin wyłożenia, oby. Wtedy nie byłoby żadnych komplikacji
Izuniu dziękuję!
U na na odwrót same wróble i mazurki. Sikorek prawie wcale tutaj nie ma, nie mówiąc już o innych ptakach.
Kochana roboty ze ścieżkami było co nie miara, ale są i bardzo mnie ten fakt cieszy
Może się uda w inny sposób wybudować dom, tak trochę na "raty"
W koszyku na all prawie same biele
Abelifolyium koreańskie, czyli po naszemu biała forsycja
Kalina angielska
Tawuła trójłatkowa
śniegowiec wirginijski
i do tego ciut fioletu
Budleja skrętolistna
i dalej szukam
Do dzikich pierwiosnków dosadziłam te fioletowe, które dostałam od znajomej z ogródka przy sąsiednim bloku.
Tu posadziłam przebiśniegi i dąbrówkę rozłogową - prezent od sąsiadki.
A to fragment założenia łąkowego - margerytki i niezapominajki z własnego siewu.
Moniu tez mam nadzieję, że się uda
Bardzo dziękuję za miłe słowo odnośnie zdjęć, stale się uczę i ciągle daleka droga przede mną, ale to fascynujące zajęcie
Czasami sama w to nie wierzę, że ten ogród ma dopiero trochę ponad 10 lat