Mam małe drzewko oliwkowe w doniczce i ma zalążki kwiatowe. Sama nie wiedziałam co to jest ale w internecie po wielkich trudach znalazłam. Wszędzie można znaleźć tylko owoce oliwki na krzaku.
Raczej nie spotykane, aby w grudniu-styczniu zaczęły kwitnąć potrzebują dużo słońca a tu jak na lekarstwo pogoda każdy widzi co jest.
Może ktos hoduje uprawia to niech podzieli się doświadczeniem.
Ponieważ dziś miałam dzień pełen rozczarowań to musiałam się przed deprechą ratować tym co mi najwięcej frajdy sprawia i w mieszkaniu bardziej wiosennie niż świątecznie się zrobiło
Jedne do saloniku, a drugie do kuchni na stół...ciut mi lepiej...
Jolu, nowe pączki kwiatowe widuję na kilku nadgorliwych różyczkach
No ale niektóre zaczęły wypuszczać nowe listki... to dopiero czad!
Szkoda straszna będzie jak je za chwilę mrozem trafi.