Placyk z brzozami prosi się o hamak
Uwielbiam to miejsce. Brzozy jakie już duże i hakone też pięknie tutaj rośnie nie podlewam ich dodatkowo i rosną super , to terminatorki.
Krysiu, dziękuję za pamięć.
Wszystko u mnie w porządku. Ogrodowo niewiele się dzieje, stąd moja mniejsza aktywność.
W tygodniu robiłam cięcie wisienkom jadalnym, wycinałam jarzmiankę i podłubałam nieco w warzywniku. Ścięłam i przekopałam łodygi bobu i groszku. Dynie mogą się rozrastać. Dzisiaj wyrwałam cebulę i zostawiłam do przesuszenia. Tydzień ma być upalny.
Wykiełkowała wysiana tydzień temu fasolka szparagowa. Kolejny raz podwiązywałam pomidory i wycinałam im wilki oraz zbędne liście. Podlałam je miksturą z drożdży. Niech rosną zdrowo!
Dzisiaj okopałam pory, a selerom odsłoniłam główki korzeniowe i odcięłam korzenie boczne. Kisiłam kolejną partię ogórków. Niby niewiele, a dzień zleciał. szykuję sie do kolejnej tury kancikowania.
Pozdrawiam serdecznie.
Na tej ławeczce w cieniu pod brzózką aż chciałoby się posiedzieć wieczorkiem.
Pięknie w całym ogrodzie i obfitość w warzywniku, jest się czym cieszyć.
A mnie się marzy deszcz, dużo deszczu.
Munstead Wood miała jak zwykle bardzo dużo pąków... ale większość zaschła. Pewnie znowu jakieś dziadostwo wlazło w łodygi. Szkoda. Ale czekam na drugi rzut