Aniu
Widzę, że i Ty intensywnie pracujesz jeszcze w ogrodzie
Mam nadzieję, że takie późne przesadzanie nie zaszkodzi bukszpanom ... sama zmieniłam miejscówkę kilkunastu sztukom
Tak wygląda brzydko teraz po z cięciu czubka ale to nic coś się wymyśli .Rośnie obok słupa elektrycznego i go zasłania choć trochę .Jak się wkurzę to wyciacham wszystko i zostawię sam pień do zarośnięcia
A z praktyki to już wiem że tuje trzeba kupując wybierać o jednym pniu albo po czasie wyciąć drugi.Tak zrobiłam w tym roku ze szmaragdami.Są rzadsze nieco ale się zagęszczą jak nic .Patrzeć proszę tylko na tuję bo reszta jeszcze do ogarnięcia .Ponoć mają w przyszłym roku zabrać te słupy. Zrobię jeszcze zdjęcie 2 tuj zwykłych których nie kupię już nigdy ale tych było mi szkoda więc stoją
to jest miejsce gdzie jest jeszcze trochę naszego burdello, ale z czasem deski znikną, żywopłot grabowy urośnie - tylko chyba nieprędko się doczekam na ucywilizowanie tej działki z tyłu i dlatego myślę, czy by tam nie posadzić takich drzew rozpiętych na stelażach jak Jola sadzi, czy tu u Kapiasa.
Zmieściłyby się pomiędzy berberysami a żywopłotem z cisa.
Ewelino,
klony moje nigdy nie widziały nawożenia - po prostu nie stosuję i nie zamierzam tego robić.
Piszesz, że u Ciebie mało spotykany jest klon odmiany 'Aureum' to może szybciej w Polsce go dostaniesz a poniżej jest tak jak chciałaś - wrzutka fotek klonu palmowego 'Osakazuki'.
Trochę dziś powrzucam fotek roboczych, bo tym się ostatnio zajmowaliśmy.
Jesteśmy wreszcie ogrodzeni w całości, zrobione odwodnienie, darń z rabaty przy tarasie się rozkłada, a wiosną ją tu właduję i będzie miejsce na przesadzenie niektórych roślin, np tu pójdą Variegatusy spod okien frontowych, a przed nie rodki NZ.
Warzywnik prawie gotowy do zimy, jeszcze tylko poplon przed przymrozkami mam przekopać
Ja też mam już coraz mniej do zrobienia, ale jednak jeszcze coś się będzie działo, bo np po zrobieniu ogrodzenia i oczyszczeniu jego okolicy zrobił się wolny plac o wymiarach 6,5 m na 5 m.
To jednak pikuś patrząc na ten plan - na niebiesko zaznaczyłam rzeczy, które pozostały do zrobienia w ogrodzie.
Nie potrafię obojętnie przejść koło liliowców, zwłaszcza tych z jasnymi kwiatami. W tym roku zaczęłam tworzyć z nisz szpalery. Na efekt trzeba będzie poczekać, ale chyba warto