Ogród nie tylko bukszpanowy - część III
19:06, 22 paź 2014
Przyszłam dopiero dziś pochwalić Ogród w lesie bez trawnika..... i jak zwykle czytam i oglądam wszytko co mnie minęło... Magnolię kupiłam dla artykułu o werbenie, Twojego artykułu... do dziś nie obejrzałam nawet obrazków. Robię szybko rachunek sumienia gdzie powinnam zajrzeć.. i nawet Ani Monte nie podziękowałam za nasionka.. lecę póki pamiętam. Ale jeszcze słówko zostawię..
Staram sie zawsze jakiś ślad zostawić gdzie byłam, ale czasami tylko czytam i oglądam.. doba ma tylko 24 godziny..a ciekawych wątków jest dużo.. zimą będę nadrabiać tematyczne, bo forum trochę zwolni. Już zwolniło, każdy nora w ogrodzie czując na karku tchnienie tej na z... brrr aż mi się zimno robi..... wykopałam dużo bylin, nagrandziłam na rabatach i od tygodnia pada non stop.. róże przyszły, a ja im miejsca nie zrobiłam bo jak?? Wpadła mi robota, zorganizować sie muszę na nowo, bo zgubiłam systematyczność i organizację.. tak sobie piszemy na watkach żaląc sie na to i owo, albo dzieląc się radościami.. np, że wnusio pierwsze kroki robi samodzielnie. Ooo i tu było dużo wpisów jak takie fotki pokazałam, ale co się dziwić, Forum jest taka odskocznią od problemów, ile można tylko o kfiotkach pisać? Jednak aby nei było, że na forum ogrodniczym o dzieciach było, to napiszę, że pierwsze kroki były zrobione w okolicznościach przyrody. U Ciebie takich pierdułek nie będę pisać.. dziś wyjątkowo to robię.. Bo takim wpisem tylko Ci zaśmiecę wątek. I dużo osób nie chce Ci zaśmiecać wątku. W naszych ogrodach niestety jeszcze niedoskonałych możemy pisać ble, ble, udzielać sobie rad bardziej lub mniej mądrych (metodą prób i błędów), pisać na zaprzyjaźnionych wątkach zwykłe pogaduszki. Ale u Ciebie nie mam śmiałości pisać ble, ble, bo szanuję Twój czas ...
Lecę podziękować za nasionka Ani, bo znów zapomnę... ot skleroza