Na brzozowej posadziłam 96 upstarów jako obwódkę rabaty w trzech rzędach.
Butterfly kisses nadal gwiazdorzą. W sumie nie trudno, nic innego kwiatowego tam nie ma
Za brzozową jedyny łysy kąt. Obsadzimy to na wiosnę, bo teraz już energii brak. 4 deszczowe weekendy z kolei ostro zweryfikowały nasze plany i doszliśmy do wniosku, że ten ogród to ma być przyjemność, a nie orka. Więc plan 2018.
Muszelka jestem ciepła a jakże mocno cieplolubna - dzięki z ciepło no i uradowała mnie opinia o wizytówce choć gdyby można było ją zlikwidować i od nowa to ja chętnie bym tak zrobiła.Ogród stale się zmienia.
Ewa a ja mam problem z trawami, podobają mi się. Nie mam sporego doświadczenia jak długo mogą w jednym miejscu rosnąć ale już widzę że czeka mnie odmładzanie a to jest problem dla mnie.
No to mam nadzieję zobaczyć to widowisko zwłaszcza że my tak blisko
Łatwo się rozrastają i łatwo się dzielą. Z gałązek czy z samych liści też można rozmnażać , ale ja mam jeszcze duże kępy , które podzielę, to nie będę się bawić z łodyżkami, chyba, żę już się złamią to nie wyrzucę a wetknę gdzieś w ziemie, czy do doniczki.
Rozchodniki bardzo lubię, mam jeden gatunek ale to jest plus ,bo jeden powielany dobrze wygląda i spójnie No i ten najobficiej kwitnie, te bordowe bardziej pojedyncze są.