A teraz...warzywnik...po nim chyba najbardziej widać u mnie jesień bo zawsze im bliżej jesieni tym mniej o niego dbamy Ostatnio pozbieraliśmy łęty ogórków, były małe wykopki, powyrywaliśmy też fasolę...no i co...i czekamy aż sąsiad zaora pole żeby te wszystkie odpadki popalić bo teraz to wszystko by się zajarało
Róża wypuściła tak wybujały pęd że trzeba było go puścić za podporę clemathisa
Mimo że ta hortka nie jest za duża, kwiatów też nie ma za wielkich to jak na mały krzaczek ma ich chyba całkiem sporo...
Chmiel...hmm ekspansywny, wypuszcza dużo odłogów i ciężko go wytępić ale lubię go za te szyszunie
Pisz , pisz , dobre rady mile widziane ja w tym samy czasie tez odpisywałam.
Takiego sposobu jeszcze nie wypróbowałam, bo i nie wiedziałam
Ale wiem,że rozchodniki można rozmnażać nawet z pojedynczych liści, dwa dni przesuszyć i do ziemi. Tak w tamtym roku w programie ogrodniczym mówili.
A nawet teraz spróbujcie bo to łatwe z jednej ułamanej łodygi włożonej do wody wychodzą korzonki.
Ja akurat nie musiałam czekać rozsadzac i wsadzać bo podzieliłam z kępy, która sie bardzo rozrosła.
Mam rozchodnika bardzo duzo do podziału i jak juz pisałam pociągnę go sobie w linii prostej jeszcze z 15 metrów. Już nawet dzisiaj podziałałam troche w tej kwestii
Ciemno juz się zrobiło a ja zrywałam darń i to przy samej szosie a ruch jak w ulu i tak się mi biednej przygladali, że chyba zwariowałam
Daje zdjęcie i tu widać ,że przy szosie ten rozchodnik ( no tak wzdłuż drogi)
Ewuniu wreszcie kompa dorwałam , więc kilka zdjęć Twojego przepięknego ogrodu moim okiem .
ogród niesamowicie się zmienił. To, że nie ma domku i powiększyłaś rabatę to jedno, ale także bardzo zmężniał, nabrał "ciałka" i stał się bardziej dojrzały
każdy chce fotę w lustrze
my o kwiatkach, a Krzyś się przy grillu uwija
przytargałam od Ewci sporo roślin i patyczki kilku hortek, m.in tej - trzymajcie kciuki żeby się ukorzeniły mówię na nią maliny z bitą śmietaną
a w donicach takie cudowności
Ewuniu ogród był piękny, a teraz jest jeszcze piękniejszy. Wiem, że macie sporo planów i nowych pomysłów. Mocno kibicuję i podziwiam. Za rok sprawdzę jak wyszło , hahaha. Buziaki i jeszcze raz dziękujemy .
Na wiosnę ładnie mi się podzieliły, pojedyncze łodyżki, a każda z osobnym korzonkiem. Ale nie mogę znaleźć zdjęcia.
Teraz na jesień też będzie ok i też się przyjmą, może nawet lepiej bo wiosną juz łodygi były długie i jak posadziłam to się przeginały we wszystkie strony, chociaż troche głębiej przykopałam.
Fotka dzisiejsza popołudniowa. I zaraz sypnę zdjęciami z popołudnia.