Mam ostatnio dużo spotkań, ale wszystkie takie tylko na kawusię... i to nie tylko ogrodowiskowych.. Jak człowiek chciałby się pochwalić i nie ma czasu to goście walą drzwiami i oknami.. Taka złośliwość losu..
W mojej drukarce taka pomyłka byłaby bardzo droga..prawie 500zł.. chyba szlag by mnie trafił... a jeszcze bardziej jak trzeba gonić drugi raz po tusz.... a sklep daleko i może jeszcze zamknięty, a wydruk potrzebny jak zwykle na wczoraj
Milinek potfór... mam go wszędzie.. czekam aż mi w domu wyskoczy przez podłogę.. bo fundament równo rozwala i kostkę wokół domu.. i na rabacie i w trawniku jest co kawałek.. chyba jeszcze nie wie, że już mnie denerwuje.
Abraham Darby w tym roku nie zachwyca zbytnio, starszy krzew wiosna startował od zera a młodsze krzewy sadzone jesienią zwieszają główki,ale czekam cierpliwie bo to pierwszy Austin który u mnie zagościł i wiem że potrafi pięknie zaskoczyć.Obok na zdjęciu Bailando
Larissa
Jesień idzie.... klon też przyczerwieniał ..i obawiam się czy to aby na pewno jesień.. czy nie dopadło go to co drugiego klona.. oj się zdenerwuje.. tamtego przeżyłam prawie bezboleśnie, ale nad tym będę płakać..
Dziękuję Małgosiu, zawsze lubiłam różne dodatki do ogrodu i do domu. Teraz szykuję się do dużej dekoracji na 18 ur. mojego najmłodszego syna. Miejsca będzie sporo więc będę mogła poszaleć
Ta pomarańczowa róża to taki kameleon, właśnie przy drugim kwitnieniu ma takie postrzępione płatki. Przy pierwszym kwitnieniu ma zakończenia płatków gładkie. Drugie kwitnienie róż u mnie kiepskie z powodu suszy, no i zapomniałam sypnąć nawozu w lipcu. Za to zawilce dają popis.