Dziękuje Dorotko, lustro odsłoniłam, przycięłam mocno klona jesionolistnego, który już złapał mączniaka, róże też słabiutko u mnie w tej suszy kwitną resztkami sił
Adres znasz, telefon masz Hosty oczywiście dostaniesz. Te w vanilkach już najchętniej bym wykopała, bo mnie denerwują w tym miejscu. Z tymi hostami przykra sprawa.... Z jednej strony bardzo je lubię, podobają mi się i mam naprawdę sporo ładnych odmian, a z drugiej zaś ... mało mam cienia i są wiecznie zmasakrowane przez ostre słońce
Buziam jeżówkowo Kwiaty wreszcie deszczem napojone
czy sądzicie, że posadzenie wisterii w tym miejscu,jest dobrym pomysłem?
Tutaj nie będzie żadnej barierki, chcemy aby konstrukcja była otwarta na ogród
Marzenka - dzięki Z hortensji mam limki, vanilli i anabell. Nie mam żadnych innych. Cokolwiek kupisz - kup dużo! 15, 20 krzaków. I na pewno będziesz zadowolona. Amonogawy mam co jakieś 1,2 m., ale one u mnie słabo rosną. Zwłaszcza jedna, która ma wiecznie bardzo mokro w korzeniach.
od wczoraj jest tak. Wykonawca:eM
Barierka/trejaż dla Eden rose powtarza wzór oparcia ławki. Jednak postanowiliśmy nie osałniać sie mocno z boku- w zasadzie od drogi już nas nie widać- cisy i żywopłot zewnętrzny z Therese bugnet, robią dobrą robotę. Wolimy takie delikatne rozwiązanie
No i na koniec pozdrawiam Wszystkich trawowo-różyczkowo i biorę się do pracy Miskany fajnie się rozchylają osłaniając różaneczniki przed upalnym słońcem
Oprócz limek mam też Vanilki w brokułach (jak to Mirelka poetycko ujęła) Vanilki się obecnie przebarwiają w róż, rozchodniki powoli powoli zbierają się do kwitnienia, no i wreszcie zaczyna być widać werbenę. W sobotę obcięłam Pissardi, chyba trochę późno, ale lepiej późno niż wcale No i dosadziłam rozchodniki do samego dołu, do kompostownika. Mam nadzieję, że w przyszłym roku już szpaler będzie po całości porządnie wyglądał
Schodząc w dół ścieżką mamy jeżówki pożarte przez gracki z jednej strony, i hosty z drugiej strony. Na pewno będę redukować hosty w najbliższym czasie. I to jest informacja dla Koleżanek co blisko mnie mieszkają, bo jakby coś to się mogę hostami podzielić (tylko trzeba sobie odebrać osobiście).