Oj jak ja Ci tak zakręconego męża zazdroszczę, żeby mój choć troszkę dzielił ze mną tę pasję. No cóż raczej już z niego ogrodnika nie zrobię. Dobrze, że mi w tym wszystkim nie przeszkadza. O tym, żeby kupował jakieś rośliny mogę zapomnieć.
W tą i z powrotem.
U mnie nawet nie moryczka bo mam tam zrabki i staram się je ruszać jak najmniej by ziemi nowej na wierzch nie wywalać. Wiec skubie sobie ewenetialnie wspieram się łopatka
To starsza cześć zagajnika na gorze po prawej stronie planu
Witam, kupę lat temu zasadziliśmy na podwórku wzdłuż płotu tuje. Niestety teraz zaczęło się coś złego z nimi dziać.
Proszę o pomoc w zdiagnozowaniu choroby.
Od razu mówię że może to być sabotaż mieszkańca tego domu, który już długo tu nie pomieszka.