Tak, wtedy woda nie gromadzi się w taczce i nie rdzewieje ewentualnie. Niby ocynkowana ... Przynajmniej mniej miejsca zajmują. Człowiek nie nadziewa się nogami na sterczące rączki
My sprzątamy, zaś bajzelek ewentualny pochodzi od budowlańców, oni nie mają zakodowane sprzątania po sobie, raczej my zamiatamy latający styropian po działce Dzięki za zauważenie jakości usług
Jednak czasem pogoda występuje przeciwko nam i wtedy to już nam wszystko jedno, gdy koparka przechyla się w błocie
I między innymi dla tych tekstów warto też czytać, ja póki co dotarłam do rajtek a raczej braku rajtek Anuli na sznurze (tekst Bogdzi)
I nie uwierzysz Danusiu - ja wczoraj posadziłam daglezję u siebie )))
A swoją drogą straszliwa rewolucja. Mi to teraz dobrze mówić/pisać bo już po fakcie ale wyobrażam sobie co tam brać ogrodowiskowa musiała przeżywać na bieżąco