Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogród na roztoczu 16:57, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
60? Opuść trochę
Żartuję, cisy mam dopiero drugi tok, więc nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć
Czasem słońce czasem deszcz 16:56, 13 sie 2015


Dołączył: 27 gru 2013
Posty: 7920
Do góry
Tess napisał(a)
Ewa, tu są moje zawilce.
https://www.ogrodowisko.pl/watek/1890-w-gaszczu-u-tess?page=492


byłam widziałam znajdę i dla nich miejsce
Zaskoczyła mnie ich wysokość, myślałam że to niskie rośliny a one słusznego wzrostu
Ogród na roztoczu 16:43, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Cisy polecam z całego serca. Będzie elegancki żywopłocik.
Oczywiście trzeba go ciąć, ale wszystko, co ładne, wymaga wkładu pracy.
Ale przyznam szczerze, ze ciut nie łapię się w rozkładzie ogrodu, więc nie mam jeszcze wyrobionego zdania, co byłoby najlepsze.
ale dlaczego chcesz zasłonić ten dojazd tak gruntownie (żywopłotem?) On na zawsze będzie rozryty i rozjeżdżony?
Bo może wystarczy wzdłuż niego jakąś fajną rabatę zaprojektować, która zasłoni poziom gruntu rozjeżdżonego?
Jaki jest teraz widok z wejścia, z tarasu, z najczęściej używanego miejsca w ogrodzie na ten przejazd?

A, i nie bądź taki niecierpliwy Powstanie piękny ogród, bo masz cudowną bazę - duże drzewa. Tylko musisz uzbroić się w cierpliwość, trochę czasu musi upłynąć, zanim dojrzejesz do koncepcji.
W Gąszczu u Tess 16:18, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Kasya napisał(a)


A co potem z tym robisz ? Dosypujesz kolejną trawę czy sprzątasz ?


Tu napisałam wcześniej.

Ja najczęściej robię tak:
- po zimie gazety są zmurszałe albo przegniłe, więc zdejmuję zeszłoroczną wyściółkę (tj. gazety i trawę),
- jeśli trzeba, odchwaszczam (bo wiadomo, wiosną chwasty szybko się uaktywniają a mają ogromna wolę życia, więc każdą szparą w ściółce wyjdą.
- pomiędzy roślinami rozkładam gazety - niekolorowe, na zakładkę, i staram się dość grubo - trzy-cztery warstewki,
- polewam wodą,
- rozsypuję trawę. Taką warstwą, żeby przykryła gazety. Myślę, że jakieś 3-4 cm, czasem mniej, czasem więcej. Należy pamiętać, że tej trawy po wyschnięciu robi się mniej, więc ta warstwa będzie "niższa".

Jeżeli rabata nie jest zachwaszczona chwastami wieloletnimi (perz, skrzyp, powój), a ściółkowanie jest zrobione dokładnie (gazety na sporą zakładkę), to rzadko gdzie pojawia się chwast.
Ale jeśli trzeba je wypielić, to czasem trzeba albo całą ściółkę zmienić, albo tylko uzupełnić.
Teraz byłam nad Rozlewiskiem i na rabacie, którą wyściółkowałam wiosną trawą, jedyne, co musiałam zrobić, to dosypać trawy.
No ale chwasty nie usiłują się panoszyć, bo susza jest.

Pamiętajcie, żeby materia ściółkująca nie miała nasion - zarówno traw, jak chwastów.
Kondziowy ogrod cz II 16:14, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Mnie też już wkurza ta przerwa w pracach ogrodowych. Mam tyle zaplnowanych robót, zmian, a tu... czekać trzeba.
Kondzio, wrednego roju współczuję.
Ale - słuchaj, bo nie będę się powtarzać - to nie jest dostateczny powód, by usprawiedliwiał łapanie doła. O, i tego masz się trzymać.
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy... 16:14, 13 sie 2015


Dołączył: 15 sie 2014
Posty: 8646
Do góry
Tess napisał(a)

Zainspirowałaś mnie tym ekobordem. eMa już wtajemniczyłam, ucieszył się, że pozbędzie się "przydasi", skitranych od wielu lat w graciarni

Cieszę się, że się na coś mogłam przydać
W Gąszczu u Tess 16:11, 13 sie 2015


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
Tess napisał(a)
Niedawno opisywałam, jak ściółkuję ściętą trawą. Padło wówczas pytanie, czy ususzoną czy świeżą.
Ja oczywiście ściółkuję świeżą, którą zaraz po skoszeniu rozsypuję na gazety.
Wracam do tej sprawy, bo po raz pierwszy w życiu spróbowałam najpierw trawę wysuszyć potem dopiero wyściółkować rabatkę.
Odradzam. Stanowczo. Nie rozsypałam od razu, świeżej, bo gazet mi zabrakło. Pomyślałam - ususzę, potem rozsypię.
Po pierwsze - przy suszeniu czuć było "zapaszek". Można by pewnie temu zaradzić, gdyby suszyło się cieniutką warstwę. No ale kto ma tyle wolnego miejsca? A zapewniam, że rozsypana cienką warstwą na gazecie - nie ma zapachu gnijącej trawy, bo nie podgniwa, tylko się wysusza.
Po drugie - nieładnie wygląda na rabacie. Jak rozsypuję zieloną, świeżą, to usychając tworzy równą powierzchnię. A taka sucha jest skotłowana, napuszona, fe - nieładna.

Ufff, to tyle miałam do podzielenia się z Wami w temacie ściółkowania trawą.


A co potem z tym robisz ? Dosypujesz kolejną trawę czy sprzątasz ?
MIKRO ogród 2.0 - czyli szewc bez butów chodzi 16:08, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Ozz napisał(a)
Tess - dzięki, teraz tylko sie brac do roboty... jeszcze sie tylko zastanawiam czy zawijać tę folię pod bale czy w stronę środka, chyba do środka wywinąć?

Ja to mam zaskok Pewnie już zrobiłaś. Nie ma to większego znaczenia.
Rodgersji zrób parawanik, żeby miała cień, ale jednocześnie trochę powietrza. Bo mam wrażenie, że ona tam ma jak w łaźni parowej.
W Gąszczu u Tess 16:00, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Kuba napisał(a)
Tessiu przyszłam do Ciebie zawilce z miskantami obejrzeć i się na metamorfozach zatrzymałam i aż gębę rozdziawiłam co Ty za cuda wyczyniasz, jak Ty tak umiesz poprawiać to podziałałabyś sobie u mnie...zawilców nke znalazłam...
powinjen być urzędowy nakaz publikowania wizytówek takich pięknych ogrodów coby początkujący jak ja mieli gotowe ściągi

Ewa, zalinkowałam już u Ciebie. Ale dam też tu. Dla przypomnienia faz rozwojowych zawilców
https://www.ogrodowisko.pl/watek/1890-w-gaszczu-u-tess?page=492
W Gąszczu u Tess 15:59, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
anka_ napisał(a)
Co do Elaty to czy ona w cieniu nie gubi kolorku?

To zależy, co kto uważa za jej kolorek Bo w cieniu jest taka ciut limonkowa (ma zielony pasek, a może dwa?). A słońcu jest żółta.
W Gąszczu u Tess 15:58, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
gierczusia napisał(a)


Oooo no to teraz już mam obraz elaty w 100 % pełny .. U mnie właśnie ma przewidziana miejscówkę w półcieniu czyli rozumię ,źe dobrze co do dzielenia...to jeszcze mam na to czas ale będę obserwować jak mi się uda w końcu to cudo kupić, bo nie wiedzieć czemu gdzie sprawdzam tam nie mają ...aaaa....

Jeszcze raz wielkie dzięki
Ps..a komplimeta Magnolii , to rzeczywiście wyróżnienie gratuluję serdecznie

Miejscówka dobra. Tylko kolor będzie miała taki jak moja, nie żółciutki jak kaczuszka. Ja kupiłam u Anety Surowińskiej trzy lata temu.
W Gąszczu u Tess 15:56, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Ozz napisał(a)
A to ciekawe spostrzeżenie, znaczy, że te okazy które masz nie są ,,wodopijcami" strasznymi.

Moja rodgersja jest w strasznym stanie, podlewam okrywam przed słońcem włókniną i czekam na koniec tego skwaru...

Bo z moich obserwacji - tegorocznych - wynika, że cień dla rodgersji jest najważniejszy. Posadziłam jakiś czas jedną w półcieniu, gdzie jednak słońce jest do 12. I żyje. ale liście się wysuszyły prawie całkiem. Jest brzydka, ba! koszmarna. Ale nie chcę jej w te upały przesadzać.
Może zrób jej parawanik z czegoś? Bo pod tą włókniną to ona jak w łaźni parowej ma...
Czasem słońce czasem deszcz 15:52, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Ewa, tu są moje zawilce.
https://www.ogrodowisko.pl/watek/1890-w-gaszczu-u-tess?page=492
Moja walka z wiatrakami czyli kamieniołom trochę z przypadku 15:32, 13 sie 2015


Dołączył: 27 gru 2013
Posty: 7920
Do góry
Tess napisał(a)

Z miskantami. Ja mam z grackami.


to biegnę patrzeć...
W Gąszczu u Tess 14:55, 13 sie 2015


Dołączył: 05 gru 2012
Posty: 18678
Do góry
Tess napisała

Prawda? Obrazowy. Elata jeszcze wyżej rośnie, jeśli jest niedzielona. Ona dobra jest do cienia/półcienia. W słońcu da radę, jeśli zapewnisz jej odpowiednią wilgoć.


Oooo no to teraz już mam obraz elaty w 100 % pełny .. U mnie właśnie ma przewidziana miejscówkę w półcieniu czyli rozumię ,źe dobrze co do dzielenia...to jeszcze mam na to czas ale będę obserwować jak mi się uda w końcu to cudo kupić, bo nie wiedzieć czemu gdzie sprawdzam tam nie mają ...aaaa....

Jeszcze raz wielkie dzięki
Ps..a komplimeta Magnolii , to rzeczywiście wyróżnienie gratuluję serdecznie
Buszując w zbożu i kukurydzy:) 12:19, 13 sie 2015


Dołączył: 23 mar 2014
Posty: 9359
Do góry
Tess napisał(a)
A mnie się podoba takie połączenie kulek: brązowe trawki i bordowe żurawki.

https://www.ogrodowisko.pl/watek/3929-na-lowieckiej?page=151#post_6

Ren, masz swiadomość, że nutkajski będzie wielki?
Kulki bardziej rozłożone na całej rabacie najbardziej mi się podobają.

Ooo to jest cudne
W Gąszczu u Tess 12:14, 13 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
No sucho pod nimi jest, bo korony nie przepuszczają deszczu (jeśli pada, bo teraz to już nie wiem, co to deszcz)
Nie umiem powiedzieć, jak często robiłam to w poprzednich latach. Bo to zależy także od temperatur. Mam glebę gliniastą, to tak szybko nie wysycha, poza tym pod drzewami jest cień (pod pendulą tylko z jednej strony jest dużo słońca). Mysle, że w ub. latach to było raz na dwa tygodnie, czasem częściej, czasem rzadziej. Ale to nie było uciążliwe, jeśli cały ogród był podlany deszczem, a do podlania były tylko rabatki pod drzewami.
Ale w te upały podlewam co drugi dzień, tak jak cały ogród. Rodgersja trochę odczuła te upały - podeschły najstarsze liście.
Buszując w zbożu i kukurydzy:) 12:02, 13 sie 2015


Dołączył: 03 sty 2014
Posty: 5269
Do góry
Tess napisał(a)
A mnie się podoba takie połączenie kulek: brązowe trawki i bordowe żurawki.

https://www.ogrodowisko.pl/watek/3929-na-lowieckiej?page=151#post_6

Ren, masz swiadomość, że nutkajski będzie wielki?
Kulki bardziej rozłożone na całej rabacie najbardziej mi się podobają.


Własnie tak ma być, bo zurawki będę wymieniać na takie bordowe, rozmnażaja mi się w tej chwili

To świerk Inversa, a nie nutkajski

Kulki zostaną rozłożone Dzięki, że wpadłaś.
W Gąszczu u Tess 11:40, 13 sie 2015


Dołączył: 20 cze 2012
Posty: 1908
Do góry
Tess - a dużo musisz podlewać te roślinki pod dużymi drzewami? Bo one pewnie solidnie podsuszają teren?
W Kruklandii 11:08, 13 sie 2015


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42887
Do góry
Tess napisał(a)

Wrotycz nie zabija larw. Zniechęca je Mają wychodzić na powierzchnię, gdzie powinny wydziobać je ptaki. Tak jakoś ktoś tu tłumaczył. Chemia na dorosłe.


No właśnie...nie zabija....czyli pójdą do sąsiadów, a jak przestanę lać, to znów wrócą
Albo chemią je tępić, albo lać wrotycz do końca świata....

Jak nie zabraknie zółtego na polach, to chyba będę lać
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies