Tak, tak, miłe Panie! Nie ma co czekać do przekwitnięcia całości, bo zanim te "palmy" sie wykwiecą to te dolne koszyczki już się wysypią. Orliki juz tez wycięłam. I zaczynam skracać kocimiętkę i szałwię w tym tygodniu. Z nadmiaru wody wszystko albo wybujało, albo sie wyłożyło.
W takim razie świeża porcja
Limki się szykują dopiero. Porosły już olbrzymy w tym roku.
Nie mówię już o ponad 150 cm jeżówkach nawet Anabelki mi przerosły
cudnie Anula! w prostocie siła i czysta zieleń wystarczy na piękną rabatę. mnie też ciągnie coraz bardziej do rabat zielono-zielonych, niewiem czy to nie przemęczenie pędem życia..? wyjatkowo dużo spokoju szukam w ogrodzie...
Angeliko cieszę się, że przywiało Cię do mnie
Akurat nie sądzę, że Cię przeceniam- zbyt skromna jesteś!
Co do podokiennej- zmiana dotyczy i kształtu i wielkości. Plan kształtu wrzucę jutro, bo chcę zaznaczyć rabatę, o której mowa, a na telefonie chyba nie umiem
Edit- udało się- chodzi o tą na niebiesko- kształt nie jest na niebiesko Kolor jest tylko celem zaznaczenia obiektu zainteresowania
Kasiu widoczki rekompensują mi bardzo moją niemoc ogrodową
Ja już nie chcę 3 oczka, bo od kilku lat mam taki sam krajobraz...fotki są dedykowane dla Ani, bo ona ma jeszcze większe wyzwania, to tak dla podtrzymania ducha i wzmocnienia wirtualnego sił i wsparcia w działaniach ogrodowych
Sama mam w tym roku problem z prawym barkiem i lewym nadgarstkiem, przy takich warunkach pogodowych i z gliną każda próba mojej pracy w ogrodzie spełza na niczym, każde podejście do rabaty to tylko robot i kilof.....
Ja to sobie mogę tylko bukszpanowe kulki wycinać
aaa....papryczki chilii sobie jeszcze posadziłam w doniczusiach