To tu- to tam- łopatkę mam !
21:43, 26 cze 2017
Marba, serdecznie witam nowego gościa w ogrodzie. Cieszę się, że spacer się podobał.
Johanko, u nas też niskie ciśnienie, ale podczas weekendu sąsiedzi zadbali, żeby się ciut podniosło. 10 pijanych dorosłych plus czwórka dzieci w przedziale 2-6 lat kilka metrów od okien sypialni potrafi dokonać cudów w okolicach północy. Zwłaszcza jeśli akurat mają potrzebę wyciągania na zewnątrz głośników. Uwierz.
Makusiu, zarówno firletka jak i przegorzan świetnie się komponują z rozplenicami. Dałyby też radę na suchym słonecznym stanowisku. Np. przed brzozami.
U siebie testuję na tym stanowisku rozchodniki, turzyce Frosted Curls, imperatę, bukszpany i barbule oraz kocimiętkę. Bukszpany podlewam, a z reszty
bez podlewania najlepiej radzi sobie turzyca.
Pszczółko, śmiałek rośnie na skraju rabaty tuż obok trawiastej ścieżki. Na rabacie się nie wysiewa. Tawlina wypuszcza odrosty, ale wycinam je podczas pielenia. W sąsiedztwie jest bez czarny Aurea, więc warunki świetlne dla ewentualnych odrostów są raczej kiepskie.
Dwa wiciokrzewy miałam na ROD-owskiej działce. Jeden rósł na drucianej siatce, a drugi na rogu domku ogrodnika. Zaplatając gałązki można wytworzyć coś na kształt pieńka. Dobrze reaguje na wiosenne cięcie.
Za rady dotyczące naparstnicy dziękuję.
Agatko, może im się uda samosiew.
Johanko, u nas też niskie ciśnienie, ale podczas weekendu sąsiedzi zadbali, żeby się ciut podniosło. 10 pijanych dorosłych plus czwórka dzieci w przedziale 2-6 lat kilka metrów od okien sypialni potrafi dokonać cudów w okolicach północy. Zwłaszcza jeśli akurat mają potrzebę wyciągania na zewnątrz głośników. Uwierz.
Makusiu, zarówno firletka jak i przegorzan świetnie się komponują z rozplenicami. Dałyby też radę na suchym słonecznym stanowisku. Np. przed brzozami.
bez podlewania najlepiej radzi sobie turzyca.
Pszczółko, śmiałek rośnie na skraju rabaty tuż obok trawiastej ścieżki. Na rabacie się nie wysiewa. Tawlina wypuszcza odrosty, ale wycinam je podczas pielenia. W sąsiedztwie jest bez czarny Aurea, więc warunki świetlne dla ewentualnych odrostów są raczej kiepskie.
Dwa wiciokrzewy miałam na ROD-owskiej działce. Jeden rósł na drucianej siatce, a drugi na rogu domku ogrodnika. Zaplatając gałązki można wytworzyć coś na kształt pieńka. Dobrze reaguje na wiosenne cięcie.
Za rady dotyczące naparstnicy dziękuję.
Agatko, może im się uda samosiew.