Aniu, dzisiaj pogoda o wiele lepsza. Całkiem przyjemny dzień. Dało się posiedzieć na tarasie nie marznąc i trochę poopalać. Przy okazji zrobiłam trochę zdjęć.
Dziękuję Gosiu no koszenia trochę mam, ale przeważnie należy to do męża, ewentualnie jak on nie da radę, to ja koszę rozkładając sobie koszenie na dwa dni pozdrawiam
Martynka zgadza się, każdego dnia ta róża wygląda inaczej, a w dodatku jako jedyna róża nie złapała póki co mszycy tfu tfu piękna jest proszę zdjęcia z dzisiaj specjalnie dla Ciebie
Ja róże pokochałam w tamtym roku i znalazłam im jeszcze trochę miejsca u siebie
Iwo! Dobrze by było, gdybyś miała atlas grzybów, te znane u nas, pewnie rozpoznajesz, ale zawsze można pismem się posiłkować dla pewności.
Ja jeszcze w lesie nie byłam, ze względu na późną wiosnę spiętrzyły mi się prace ogrodowe. Ale już większośc roślin wymaga tylko podlewania, a to zapewnia niebo, jak dotąd.