Pobiegałam trochę po ogródkach, ale i w swoim popracowałam. Znakomita część roślin z poczekalni znalazła swoje miejsce w gruncie. Sporo tego było, trzeba po pracy zabieg rehabilitacyjny przeprowadzić.
Dobrze się sprawdza gorąca kąpiel w wannie z solą epsom (czyli tzw solą gorzką)
Czosnki w fazie rozkwitu początkowego - każda cebula się powieliła
Podobnie pustynnik (igła Kleopatry) też się uchowała i widać dwa patyki, które zakwitną
no i wykopałam wreszcie różanecznika, wsadziliśmy do donicy z ziemią do rodków, poobcinałam brązowe liście.... Nie wiem czy przeżyje.... W zasadzie to nie wiem co z nim dalej robić...
Przy tujach musisz zostawić przynajmniej 60cm na dojście do czyszczenia i strzyżenia.
Możesz wzdłuż, pod drzewami dać szpaler np. hortensji. Ew. sekwencje 5-7 hortek i druga sekwencja jakieś miskanty.
Drzewa muszą mieć min. 2.50m tak by korony były nad tujami. Odległość też musi być uwzględniająca koronę. np. 2m. Tuje od góry równo przyciąć, pod koronami drzew. Przed hortkami i drzewami dać jakieś niższe rosliny. Inspiracji w forumowych ogrodach znajdziesz bez liku
Czy taka wizja ci pasuje?
Klony tej zimy bardzo ucierpiały. Bywały dni w których temperatura sięgała -30. Zaskutkowalo to tym, ze jeden klon zupełnie zmarzł, a pozostałym muszę obciąć sporą część gałęzi bo są one martwe.