Ze względu na to, że nasz domek letniskowy jest mały postanowiliśmy go "powiększyć" poprzez zadaszenie tarasu. Praktycznie od maja do października i niezależnie od pogody spędzamy swój wolny czas na tarasie. Kiedyś było to możliwe tylko przy bezdeszczowej pogodzie. Teraz deszcz nie jest nam straszny.
Mój Montana żyje i ma się dobrze, właśnie zaczął kwitnąć Tylko tego zapachu jakby nie czuję, nie wiem dlaczego w zeszłym roku był jeden kwiatek a pachniał obłędnie a w tym kwiatów sporo a zapachu nie czuć zbytnio, dopiero jak się przytknie nos
Może musi się jeszcze ocieplić ?
oto on
No patrz Edytko, U Ciebie był deszczyk, a u mnie ani wczoraj, ani dzisiaj. Dobrze, że pojechałam do ogrodu, odwaliłam kawał dobrej roboty, kurs na wysypisko zrobiłam i wysiałam jeszcze co nieco.Kilka foteczek też zrobiłam, a jakże!
Zobacz chodzi mi o ten bok gdzie jest sznurek czy lepiej kupic i dokończyć bukszpanami tak jak planowałam no ale zabrakło i teraz już by były kupione gdzie indziej czy dokończyć trzcinnikami bo tam też rosną?
Oczywiście "trawa" będzie zlikwidowana teren wyrównany i posiana nowa i ekobordy
A co tam piszczy w mikro ogrodzie ???
Czosnki szykują się do kwitnienia już nie mogę się doczekać tych fioletowych kuleczek
Czy tooo jest toooo o czym myślę ?? ta giardina , co to sie na nią uparłam
Władysław Jagiełło zaczyna pokazywać kolorki bardzo jestem ciekawa jak to będzie narazie jest bardzo zwarty
Bzyczek na dąbrœwce rozłogowej nawet kolorystycznie gra
Niezapominajki z carexem aurea zdobytym w cięzkim boju
Noo i koryto póki co jest ok..jeszcze wykończeniówka..narazie za wcześnie ,żeby siė cieszyć..nie wiem czy wytrzyma napór wody i ziemi stojąc na nogach...tak więc narazie..spokojnie
I jeszcze słowo o poszkodowanej przymrozkami glicynii, ponad 2/3 pąków zmarzło ( to te brązowe), większość została strzepana wczoraj przez ulewę i grad na ziemię, przez co ogólnie glicynia odzyskała swój powab i tym piękniej prezentują się ocalałe kwiatostany