Ależ to piękna roślina
Obuwiki Cieszę się że trafiłam na ich sesję zdjęciową.
Vito, kilka taczek dziennie wozisz ? Uważaj , ja między innymi tak załatwiłam swoje stawy biodrowe. Też wydawało mi się że wszystko mogę.
Warzywnik fajny, jak tam ziemniaki już powschodziły?
bardzo lubię tę hortkę z przedogródka. Jest taka gęściutka i przepięknie przebarwia się jesienią. Kilka lat temu wcisnęła mi ją Pani na rynku jako Limelight. To bardzo udana pomyłka
wiem, że męczę Was już tymi rodkami, ale niektóre już powoli zaczynają przekwitać, więc chcę się nimi jeszcze nacieszyć
I ja bardzo dziękuje za spotkanie, było cudownie i pogoda dopisała idealnie Wszystko wyglądało niesamowicie a pierogi były przepyszne! Bardzo się cieszę ze mogłam poznać nowe dla mnie osoby, uśmiałam się jak nigdy
Raz jeszcze dziękuje Buziaki dla wszystkich
Kasiu cieszę się , że tak pozytywnie odbierasz mój ogród .
Uwielbiam dodatki ogrodowe, mam nadzieję że nie przesadzam z ich ilością. Jeżeli tak, wierzę że przywołacie mnie do porządku
uzupełniłam korę. Niby nic takiego, a robotę robi
wzięłam przykład z Sylwii i trociny z cięcia drzewa wysypałam z tyłu w paprocie. Będzie mniej chwastów i wilgoć będzie łatwiej tam utrzymać bo mocno tam przesycha
taka jak obiecałam emowi - zabrałam krwawniki z jagodnika bo strasznie wielkie były i zasłaniały borówki i jagody. W nóżki dałam im duet, który lubię - żurawki i hosty. Z podziału, więc jeszcze mikre.
nasze pierwsze jagody kamczackie
tu też korę uzupełniłam
Sobota wolan.A ja tyrałam od 8 do 18.Zielsko wszędzie.Wszystkie rabaty, warzywnik. dosadzanie , ogórków, fasoli szparagowej bo coś mizernie wzeszły.
W dwóch rabatach wykopałam tyli pany i narcyzki.Te rabaty przy pergoli nie pododają mi się i idą na jesień do przerobienia ;:108 ;:108 Poprawienie kompozycji w donicach, bo coś mi nia pasowało.Były już tak 2 tygodnie.Ale uznałam,że źle wyglądają i wyjęłam i na nowo posadziłam je Wycięłam suche badylki z jeżyny, bo coś chyba przymarzły.Ale od korzenia ładnie rosną
No i hosty podlałam, bo pod okapem rosną, to deszcz nie dociera tam zawsze
Mąz przyjechał w południe i wykosił trawkę.A tydzień temu była koszona.I znowu trzeba było, bo już tak urosła
Patrzcie co się stało - jestem w szoku. Zrobiłam trochę sadzonek róż - patyk róży wbity w ziemniaka.Dość szybko się zniechęciłam bo podlewałam, a nic się nie działo. Co więcej patyki zaczęły schnąć. Przestałam więc podlewać i nawet o nich zapomniałam, aż tu wczoraj patrzę...
ciekawe czy poradzi sobie ta różyczka. To z patyczka Jude the Obscure
zachęcona tym co się stało zaczęłam znów podlewać pozostałe patyki. Ciekawe czy coś z tego będzie