Dzisiejsze fotki - kończą się tulipany :
Zaczynają orliki:
I przede wszystkim spektakl peoniowy się zaczął
Zaczęła różowa a tuż za nią amarantowa....okrywanie przed mrozami dało efekt
Monia te czosnki podobają mi się dopiero od momentu jak wychyliły główki z liści. Same liście nie były bardzo reprezentatywne. Mam jeszcze jedne i te od początku bardzo lubię
Chosta stoi w tym miejscu już drugi okrągły rok, niczym jej nie okrywam.
W tym roku miałam zadołowane w warzywniku donice z hortensjami, żyją wszystkie
Tak, zdecydowanie kopytnik, choć runianki nie usunęłam stamtąd jeszcze. Kolor runiaki zlewa się z liścmi parocji. Dlatego zmieniam.
Hmm orlika wcięły nornice zapewne. Ja co rusz ratuję orliki, bo są bez korzeni.
Warzywnik mnie też rzuca na kolana. Ale z innego powodu chyba niż Ciebie
Dumaj, kiedy chcesz go zobaczyć w realu.
Czeka mnie zrobienie lewej strony warzywniaka. Muszę zedrzeć darń, przekopać, wyrównać i wysiać trawę.
Kokosiu, z białych mam trzy rodzaje. Z wszystkich?
To oznaczę białą wstążką, bo po kwitnieniu to ja ich nie znajdę.
Szynka się zazieleniła Nawet miałam Ci pisać, że Twoje jarzmianki są nie do zdarcia. Wsadziłam same korzonki i się zielenią. Najsłabsza kłosownica, ale chyba da radę
Widzę, że niektóre mam tylko po jednej sztuce. Muszę je oznaczyć i zebrać nasionka. Bo nornice mi straszne szkody w orlikach robią. Boję się, żeby któregoś nie stracić.
A jednak wybrałaś kopytnik
Ciekawie się zapowiada.
Kolekcja orlikowa cudowna Ja mam większość różowych, różowo-białych. W tamtym roku kupiłam sobie fioletowego i zniknął. Nie wiem dlaczego.
Warzywnik rzucił mnie na kolana. Podziwiam!
Kamilko, jak Ty masz cudnie! Nacieszyłam oczy Twoimi pięknościami na cały dzień
Taka ławka by mi się bardzo przydała, a i donica też by u mnie miejsce znalazła. Zdradzisz gdzie donicę kupiłaś?
No to świetnie!
A ja dumam gdzie domek dać, żeby go było widać.
Najmłodszy zapytał, a czym my te owady będziemy karmić? Ha ha Myślał, że my w domu sobie będziemy owady chodować