Justynka z drzew na tym kawałku posadziłam:
sosnę czarną
buka tricolor
derenia kausa
wierzbę yangi
trzy klony palmowe
kiku shidare
świerka glauca globosa
sosnę drobnokwiatową fukai
dwa ostatnie wolno rosnące
klony palmowe będę prowadzić nisko
a wierzba i kiuku forma parasola
prócz drzew są tam berberys, biota, jałowce,hosty, gunnera, różanecznik, hortensje bukietowe i byliny no i thuje pod siatką
Mnie zależy, żeby było gęsto
to wszystko mieści się na tym kawałku
tylko jeszcze jest nie duże
Namlaskałam nad Twoimi tulipanami. Wszystko cudowne, takie kolory uwielbiam najbardziej. Love! Napisz proszę jaka odmiana powyżej i co to jest to zielone soczyste cudnie zgrane?
A w ogóle gdzieś mi się Twój wątek zapodział i teraz mus nadrobic zaległości.
Mam duże powierzchnie wybrukowane kostką kamienną. Po latach doświadczeń, próbowałam różnych metod, mogę powiedzieć, że manualne usuwanie nożem jest najlepsze.
Nie odrastają tak szybko (ani chwasty, ani mech). Ocet jest skuteczny ale po spaleniu chwastów trzeba po jakimś czasie zamieść kostkę.
Przy ręcznym usuwaniu wykonuje się to od razu, za jednym zamachem. Po randapie wszystko odrasta silniejszei lubi on spłynąć na obrzeża kostki i pali trawę tuż przy. Trudno wyłączyć taką kostkę z użytkowania na okres karencji.
Można wyrwać chwasty pod ciśnieniem. Można wypalić palnikiem.
Ręczna praca jest żmudna ale daje satysfakcję.
Stara kostka po czyszczeniu, porobiły się szczeliny i chcę ją ponownie wyfugować.