Witam po zimowym śnie - mam nadzieję, że juz się obudziłam. Na poczatku wiosny byłam trochę przyłamana stanem mojego ogrodu - najprawdopodobniej straciłam mojego czerwonego perukowca i żółtą różę na pniu. Cześć traw też na razie nie daje oznak życia i lawendy hidcote w opłakanym stanie. Na szczescie wszystkie róże angielskie puszczają pędy.
Ogrom pracy jeszcze przede mną - ciecie tuj, tawuł i kantów na trawnikach.
Kilka fotek z dzisiejszego deszczowego poranka
Na poczatek mój ostatni nabytek - różanecznik na pniu. Obok mahonia, ktora też obmarzła tej zimy
Róże po cieciu
Pilgrimka po cieciu zasłonięta clematisem
Berberysy orange rocket też mocno przycięłam
Tawuły czekają na "kulkowanie". Tulipany masakra.
Na tej rabacie jeszcze nie zdążyłam usunąć chwastów
Sasanki juz niestety przekwitają
Kasiu ja mojego bakcyla ogrodowego załapałam ponad 10 lat temu. Początki były różne.
Kupowałam co mi w ręce wpadło i miałam w ogródku totalny miszmasz. Potem moje serce zaczęło mocniej bić mocniej do białych roślin i tak zaczęłam znosić do ogrodu rośliny biało kwitnące, a czerwone i żółte powędrowały do zaprzyjaźnionych miejsc
Pokochałam kilka gatunków i stale zwiększam zasoby. Ja jestem bardzo konsekwentna i w domu i w ogrodzie. Myślę, że wręcz nudna, ale musicie z tym żyć
Chętnie zrobię wymianę roślinną. Niech no wreszcie coś ruszy w ogrodzie, bo ten sezon strasznie opornie startuje...
Dziekuje bardzo za zainteresowanie pytaniem. Do watku kyory zalozylem dofawalem zdj3cie ale widocznie sie nie zalaczylo. Dolaczam fotke jak wtglada ziemia
Dodam jeszcze ze w ziemi jest sporo zoltych i szarych kulek przypominajacych plasteline
A na koniec mam pytanie techniczne: czy już pocięłyście liście od wiosennych irysów? U mnie wyglądają tak (to te wysokie całkiem z przodu) i nie wiem czy je już ciachnąć:
lampki solarne - genialne rozwiązanie. Zaświecają się same i nie muszę się wpychać ze świeczkami, które zaraz zgasną, a poza tym jak wszystkie byliny ruszą, to niełatwo jest tam wejść
czarują z daleka
lustrzane odbicie
Zawsze też podziwiam poszczególne egzemplarze roślin. Znam je, uprawiam u siebie, ale mimo to ich wojsławicka odsłona zaskakuje rozmiarami i obfitością
Dla przykładu, powojnik Constance i rabarbar dłoniasty