Dzisiejszy wschód słońca (eMuś widocznie spać nie mógł...

). Tak przyzwoicie się dzień zapowiadał, a teraz nie pada, a leje. Znowu
Szałwie posadzone, to co miało być przesadzone, zrobione. Rabata się zapełnia powolutku. Jeszcze jakaś hortka na pniu w środek (jaka???), dwie rozplenice i prawie będzie upakowane.
Żółtek z dnia na dzień coraz lepszy