Szczerze? Kocham go Miruś jeszcze bardziej... Tam w Holandii poleciały mi łzy patrzac jaki świat moze być piękny, to niemal boskie arcydzieło, a ja mam to ogromne szczęście mieć jego maleńki kawałeczek który jest tylko mój i mogę go pielęgnować i tworzyc tak jak moje marzenia pozwolą...
Podpatrzyłam tam cudowne kompozycje z cebulowych - tj mieszane tulipany z hiacyntami i szafirkami lub zawilcami i takie coś zrobię u siebie
Oj Renatko u mnie początek kwietnia nie maja! Na matury nie zakwitną kasztany - coś dziwnego dzieje się z tą naszą przyrodą.
Masz rację, dobre miejsce to podstawa. Moja magnolia stellata już przekwita, ale nie ucierpiała jak w innych ogrodach - wszyscy po kolei mają na magnoliach czarne kwiaty - ja na szczęście nie!
Co do bylin to ja mam odwrotnie - dokładam byliny do ogrodu.
Hej Kasiu
mam straty a i owszem, największe w różach i ogrodowych hortensjach - do przewidzenia, nie odbiły wcale brzoskwinie - ??? Po serii tych nocnych przymrozków opadły kwiaty na moreli i brzoskwiń.Dobrze, że mam borówki i porzeczki - będą jednak jakieś owoce.
Cieszę się, że twój judaszowiec ma się nieźle.
U mnie za to glicynia w pąkach - jakby był początek kwietnia nie maja.
Zdjęć będzie baaardzo dużo, pierwsza część która pokazuje to bardziej ogrody formalne które płynnie będą przechodzić w nieformalne, rustykalne, dzikie i orientalne.
Też tak osadzałam zbiornik wodny (oczko) w ziemi, to chyba najpewniejszy sposób .
Coś podpowiem. Jeśli masz mało jednakowych kamieni i łączysz je np. otoczaki z łupanymi, to naturalnie wyglądają obsypane i trochę zatopione w żwirze z niewielkimi przerwami. Coś na wzór wyschniętego potoku górskiego.
Pomysł z gałązkami ściągam bez pozwolenia .